Na spotkaniu z mieszkańcami Trzcianki Trzaskowski oświadczył, że dzisiaj w Polsce potrzebna jest zmiana. Podkreślił, że chciałby o tej zmianie porozmawiać z prezydentem Andrzejem Dudą, jednak - jak zauważył - ten nie chce rozmawiać poza telewizją publiczną w sposób otwarty.
Polityk zwracał uwagę, że prezydent Duda i PiS próbują pouczać nas, czym jest rodzina, zaś sami - jego zdaniem - - pytał retorycznie. "U prezesa!" - skandował w odpowiedzi tłum. " - zaznaczył.
Przekonywał, że rząd - przekonywał kandydat. "Chcemy zmiany!" - skandował tłum. - powiedział kandydat KO.
W ocenie Trzaskowskiego, mamy dziś "arogancką władzę", która dba tylko o siebie, zabiera nam pieniądze i uczy nas, jak mamy żyć. - dodał. - przekonywał.
- zapowiadał kandydat. - dodał. Przekonywał, że jeśli rząd nie będzie czegoś robił, to prezydent będzie "kładł projekt ustawy na stole". przekonywał też. - mówił.
Zakończył tradycyjnym apelem o pójście do wyborów i przekonywanie tych, którzy się wahają, czy pójść. - podkreślał. - przekonywał. - mówił. "Na przykład (szef klubu PiS Ryszard - PAP) Terlecki, ojej..." - podchwycił nazwisko rzucone z tłumu. - dodał.
Na spotkanie z Trzaskowskim przybyło wielu mieszkańców Trzcianki, którzy szczelnie wypełnili tamtejszy Deptak Kościuszki. Jego wystąpieniu przysłuchiwali się też mieszkańcy okolicznych bloków mieszkalnych.
Na spotkaniu pojawili się też przeciwnicy kandydata KO. Dwóch mężczyzn rozpostarło transparent z napisem po francusku: "Rafał toujours prêt á servir pour Merkel et Macron" (pisownia oryginalna; "Rafał zawsze gotowy służyć Merkel i Macronowi" - PAP). Po ulicach Trzcianki, podobnie jak to miało miejsce podczas wtorkowych aktywności Trzaskowskiego jeździł - ciągnięty przez ten sam samochód - ruchomy transparent z pytaniami do kandydata KO oraz jego niedawnych konkurentów z pierwszej tury wyborów (Hołowni, Biedronia i Kosiniaka-Kamysza) o wprowadzenie euro, zgody na adopcję dzieci przez pary jednopłciowe czy relokację uchodźców.
Przed spotkaniem z mieszkańcami Trzcianki Rafał Trzaskowski odwiedził budowę Centrum Integracji Społecznej w tym mieście - mówił. - powiedział.
Podczas zwiedzania budowy do kandydata KO podszedł jeden z robotników i powiedział, że przez 17 lat nie chodził na wybory, ale teraz zagłosuje właśnie na Trzaskowskiego, bo "trzeba z tym skończyć".