Dziennik Gazeta Prawana logo

Całe siły idą na to, by okiełznać buntowników. Komitet Kaczyńskiego do spraw nadzoru nad Ziobrą

25 września 2020, 08:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jarosław Kaczyński auto
<p>Jarosław Kaczyński auto</p>/PAP
Teraz już nie chodzi o testament Lecha Kaczyńskiego czy zafiksowanie ideowe prezesa. Całe siły idą na to, by okiełznać buntowników.

Prezes będzie wicepremierem, a premier wiceprezesem – tak w skrócie można określić główną zmianę, jaka szykuje się w rządzie po kolejnym kryzysie w Zjednoczonej Prawicy. Przeciętnemu obserwatorowi sceny politycznej taka konfiguracja może się wydawać dziwaczna. Oto Jarosław Kaczyński formalnie stanie się podwładnym Mateusza Morawieckiego. Ten drugi jako polityk PiS (a od listopada być może także wiceszef ugrupowania) pozostaje zaś podporządkowany prezesowi partii i liderowi całego obozu rządzącego. Formuła rodzi wiele zagrożeń, a sam Kaczyński – jak twierdzą osoby z jego otoczenia – wcale nie kwapił się do wchodzenia do rządu. A już na pewno nie w roli premiera. zapewnia osoba z kręgów rządowych.

Oprócz stanowiska wicepremiera Kaczyński ma objąć kierownictwo w nowym gremium: komitecie do spraw bezpieczeństwa, któremu będą podlegały MSWiA, MON i resort sprawiedliwości. mówi nasz informator z rządu.

To część porozumienia z Solidarną Polską (SP), które ma zaradzić konfliktom w obozie władzy. Partii Ziobry postawiono też wymóg ograniczenia medialnej aktywności, upubliczniania tylko projektów uzgodnionych z koalicjantami oraz poparcie PiS w kwestii ustaw futerkowej i covidowej. Wejście Kaczyńskiego do rządu ma przystopować zapędy Ziobry, a także zahamować podkopywanie pozycji Morawieckiego. Szef klubu PiS Ryszard Terlecki w rozmowie z dziennikarzami potwierdził wczoraj, że resort sprawiedliwości będzie „bezpośrednio podlegać” prezesowi. – stwierdził z uśmiechem Terlecki. Co opozycja zgryźliwie komentuje: mówił w środę w Katowicach szef PO Borys Budka.

Ziobryści, przynajmniej na razie, nie boją się powrotu Jarosława Kaczyńskiego do rządu. zapewnia jeden z działaczy Solidarnej Polski. Jeden z polityków Porozumienia, drugiego koalicjanta PiS, przekonuje nas, że ziobryści nawet nie wiedzą, na co się właśnie zgodzili. podkreśla nasz rozmówca.

Stanowisko wicepremiera dla lidera PiS budzi mieszane uczucia w obozie rządzącym. Niektórzy są zdania, że taki układ może być dysfunkcjonalny. zauważa jeden z rozmówców.

CAŁY TEKST DOSTĘPNY W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj