Zapowiedział, że działania naruszające dobra osobiste prof. Grodzkiego będą ścigane prawnie. Podkreślił, że wobec Grodzkiego nigdy nie padały zarzuty korupcyjne, a pomówienia zaczęły się, gdy były ordynator został marszałkiem Senatu. Zwrócił uwagę na brak postępowań w sprawach o zniesławienia, z którymi wystąpił Grodzki.
We wtorek CBA poinformowało o rewizjach przeprowadzonych przez blisko 100 funkcjonariuszy w 23 miejscach, w tym w szpitalu w Szczecinie, biurach księgowych i firmach branży farmaceutycznej w ramach śledztwa dotyczącego n.in "czynności, które mogły udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie przestępnego pochodzenia środków płatniczych pochodzących z korzyści majątkowych przyjmowanych w związku z pełnieniem funkcji publicznej ordynatora Oddziału w Szpitalu, poprzez przyjmowanie tych środków na rzecz Fundacji pod pozorem dobrowolnych wpłat na cele statutowe Fundacji".
– podkreślił mec. Dubois w oświadczeniu przekazanym PAP.
– zaznaczył.
Według pełnomocnika "po raz kolejny wykorzystano organy państwa i pieniądze podatników do zdyskredytowania w opinii publicznej Marszałka Senatu RP". – dodał mec. Dubois.
– zauważył.
Zapewnił, że jego mocodawca "w całym swoim życiu zawodowym kierował się naczelnymi dla niego zasadami etyki zawodowej i zasadami prawa", nigdy nie naruszając żadnych norm prawa karnego. – zapowiedział mecenas.
Podkreślił, że pracując przez wiele lat w szpitalu w Szczecinie-Zdunowie Grodzki miał pod opieka kilkadziesiąt tysięcy pacjentów i "nigdy nie uzależniał leczenia któregokolwiek z nich od zapłaty pieniędzy". Jak dodał, nigdy też nie formułowano wobec Grodzkiego zarzutów przyjmowania korzyści majątkowych za leczenie czy uzależnienia terapii od otrzymania takiej korzyści.
– oświadczył pełnomocnik. Zwrócił uwagę, że "z zarzutów częściowo wycofywano się", gdy marszałek zapowiedział wystąpienie na drogę sądową.
Dubois zaznaczył, że "po pojawieniu się nieprawdziwych zarzutów i pomówień" jego mocodawca "padł ofiarą gróźb karalnych, co zostało zgłoszone właściwym organom państwa". Przypomniał, że Grodzki "wykazał, przedstawiając stosowne dowody, że jeden z jego pacjentów był nakłaniany do składania fałszywych zeznań obciążających go, za co oferowano mu wysoką korzyść majątkową".
– przypomniał Dubois. Podkreślił, że dotychczas "postępowanie w żadnej z tych spraw nie rozpoczęło się", a prokuratura nie dokonała żadnych ustaleń w sprawie gróźb i składania fałszywych zeznań.
Według adwokata "powyższe zachowania naruszają konstytucyjną zasadę równości wobec prawa, bowiem pomimo materiałów dowodzących wielomilionowych strat Skarbu Państwa, związanych z działalnością byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego czy Wicepremiera Jacka Sasina, prokuratura nie podjęła jakichkolwiek działań". Przeciwna sytuacja ma miejsce wobec prof. Tomasza Grodzkiego, gdy brak jest przesłanek do podjęcia jakichkolwiek działań przez organy ścigania – dodał Dubois.