Dziennik Gazeta Prawana logo

Czemu KOD nie wypalił? Schetyna zabrał głos po wyroku na Kijowskiego

29 września 2020, 08:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Grzegorz Schetyna
<p>Grzegorz Schetyna</p>/Shutterstock
Nie wszyscy zdali egzamin z dojrzałości politycznej, skromności, cierpliwości i konieczności budowania takiego projektu, jakim był KOD, w dłuższym dystansie. Jest mi po prostu po ludzku szkoda - powiedział b. szef PO Grzegorz Schetyna komentując wyrok sądu dot. b. lidera KOD Mateusza Kijowskiego.

W poniedziałek Sąd Rejonowy w Pruszkowie skazał b. lidera KOD Mateusza Kijowskiego na karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata i 5 tys. zł grzywny. Sąd uznał Kijowskiego winnym poświadczenia nieprawdy w fakturach za rzekomo wykonane usługi informatyczne. Wyrok jest nieprawomocny.

Schetyna był pytany we wtorek w TOK FM, co pomyślał po wyroku ws. Kijowskiego.  - odpowiedział.

Były lider PO zapytany, czemu KOD nie wyszło, zastrzegł, że nie chce mówić tylko o jednej osobie.  - mówił Schetyna.  - dodał.

W poniedziałek sędzia Albert Parzyszek stwierdził, że lider KOD został uznany winnym za poświadczenie nieprawdy w siedmiu fakturach za usługi informatyczne wystawionych od maja do połowy listopada 2016 r. Sąd uznał przy tym, że Kijowski nie przywłaszczył pieniędzy komitetu, czego uznania domagała się prokuratura.

Jak podkreślił sędzia Parzyszek, tzw. afera fakturowa była punktem zwrotnym w historii KOD, po którym stowarzyszenie utraciło dynamikę, aktywność i znaczenie. "To była cena społeczna wynikająca z faktu wystawienia tych nieszczęsnych faktur. To świadczy o dużej społecznej, niebezpośredniej szkodliwość tych czynów" - wskazał sąd.

Sędzia zaznaczył, że od maja 2016 r. Kijowski (wyraził zgodę na publikację nazwiska - PAP) nie wykonywał faktycznie prac informatycznych na rzecz stowarzyszenia. Sąd zwrócił uwagę, że administrowaniem strony internetowej KOD nie zajmowała się już wówczas firma Kijowskiego, zaś sam lider KOD nie dostał kodów dostępu do nowej witryny.

Proces w tej sprawie toczył się od czerwca 2018 r. Prokuratura zarzuciła Kijowskiemu i byłemu skarbnikowi KOD Piotrowi Ch., że poświadczyli nieprawdę w dokumentach w postaci 9 faktur wystawionych w 2016 r. przez firmę należącą do Kijowskiego i jego żony na rzecz komitetu społecznego KOD (6 faktur) i stowarzyszenia KOD (3 faktury) za wykonanie usług informatycznych. Zdaniem śledczych, usługi te nie zostały wykonane, a Kijowski oraz Ch. mieli przywłaszczyć sobie z tego tytułu ponad 120 tys. zł. Mężczyźni przed sądem nie przyznali się do winy.

Prokuratura domagała się od sądu kary po roku pozbawienia wolności dla obu oskarżonych oraz orzeczenia solidarnego obowiązku naprawienia szkody finansowej. Obrońcy zawnioskowali zaś o uniewinnienie obu mężczyzn.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj