Morawiecki pytany o to, czy rząd wyda jakieś zalecenia w sprawie Marszu Niepodległości 11 listopada, odparł, że zalecenia rządu są jednakowe dla wszystkich.

Reklama

Nasze zalecenia jest jednakowe dla wszystkich - przepisy obowiązują wszystkich i dlatego bardzo proszę i apeluję o powstrzymanie się od tych marszów w tym roku. W przyszłym mam nadzieję koronawirusa już nie będzie i bardzo chętnie wtedy razem pójdę z innymi w Marszu Niepodległości, jak zrobiłem to w roku 2018 - powiedział premier.

Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz przekonuje od tygodnia, że Marsz Niepodległości odbędzie się pomimo epidemii, a organizatorzy będą zachęcać do "uczestnictwa w maseczkach i stosowania się do obowiązujących obostrzeń".

Szef rządu pytany, czy strajki po wyroku TK w sprawie aborcji wpłyną na wzrost zakażeń, odparł, że nie jest to już przypuszczenie, a wiedza.

Dane z zespołu naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego mówią nawet o pięciu tysiącach i to nie tygodniowo, miesięcznie, a dziennie - tyle więcej zakażonych na skutek tych protestów (będzie) - mówił Morawiecki.

Szef rządu powtórzył swój apel, aby osoby, które nie zgadzają się z wyrokiem TK "protestowały w internecie".

Fala protestów, która od 22 października przetacza się przez całą Polskę, jest związana z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

W środę prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski powiedział w internetowej rozmowie Radia ZET, że Marsz Niepodległości jako "planowana demonstracja" nie może się odbywać w związku z przepisami dot. epidemii. - Miasto nie rejestruje żadnych demonstracji, dlatego że zakazują tego przepisy - stwierdził.

- Jasno mówię, że nie ma mowy o rejestracji tego typu zdarzeń, natomiast jeśli chodzi o to, co dzieje się spontanicznie (trwające uliczne protesty - PAP), na to wpływu nie mamy - podkreślił Trzaskowski. Dodał, że Marsz Niepodległości na pewno nie może odbyć się "w sposób zaplanowany".

Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz pytany przez PAP o wypowiedź prezydenta Warszawy, powiedział, że "Marsz Niepodległości się odbędzie 11 listopada, o godz. 14, na Rondzie Dmowskiego w Warszawie. Idziemy jak co roku, będziemy manifestowali przywiązanie do niepodległego państwa polskiego".

- W tej chwili nie mamy żadnych informacji, że nasze cykliczne zgromadzenie jest nieważne, a jeśli Trzaskowski mówi, że obecne demonstracje są spontaniczne, to my też będziemy mieli spontaniczne zgromadzenie - zapowiedział Bąkiewicz.

- Wykorzystamy wszystkie środki prawne, żeby zgromadzenie się odbyło - zadeklarował prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.