Wśród pytań, które zostały zadane premierowi i ministrowi zdrowia, było to o Sylwestra. Jedna z internautek zapytała również, czy "Zabierze nam pan Święta?".

Reklama

Morawiecki odpowiedział, że względu na sytuację, jaka panuje obecnie, nie należy nastawiać się na huczną zabawę. Apelował, by zadbać o bliskie, starsze osoby i w miarę możliwości pomagać im.

Pytano również o to, czy wzrost zakażeń spowodowany był odbywającymi się w ubiegłym tygodniu manifestacjami.

Mamy wiedzę, że protesty wpływają na większą liczbę zakażeń. Dane mówią nawet o 5 tysiącach nie miesięcznie, tygodniowo a dziennie - powiedział premier.

Internauci byli także ciekawi, czy odbędzie się Marsz Niepodległości.

Proszę i apeluję o powstrzymanie się od tych marszów. Za rok mam nadzieję koronawirusa nie będzie i wtedy sam chętnie pójdę z tym ludźmi - powiedział Morawiecki.

Minister zdrowia mówił natomiast o konsekwencjach psychicznych pandemii i lockdownu. Wyjaśnił, że z badań psychologów wynika, że największe konsekwencje izolacji oraz odosobnienia ponoszą najmłodsi. Przypomniał, że leczenie covidu jest dostępne dla wszystkich. Również dla tych, którzy nie mają ubezpieczenia.

Premier odpowiadał także na pytania dotyczące dzieci. Powiedział, że one również są roznosicielami koronawirusa, dlatego też rząd zdecydował o przejściu na nauczanie zdalne klas 1-3.

Wszystkie nasze decyzje są poprzedzane analizami, dyskusjami, ale przede wszystkim konsultacjami z epidemiologami - powiedział.

Te roczniki, te klasy, które są obciążone egzaminami, będą miały możliwość konsultacji stacjonarnych - mówił minister zdrowia, odpowiadając z kolei na pytanie o uczniów, którzy w tym roku zdają maturę albo egzamin ósmoklasisty.

Czy można nosić fikuśne maseczki? Potraktujmy to jako element przechodni mody. Jeśli ktoś chce w ten sposób wyrazić swoje poglądy, to czemu nie. Zachęcam do tego, by to robić, bo to urozmaica nasze życie w czasie pandemii - mówił Niedzielski, cytując kolejne pytanie.

Poruszony został także temat zamknięcia gospodarki i pomocy dla przedsiębiorców. Morawiecki mówił, że wielu przedsiębiorców ma na swoich kontach jeszcze środki z pierwszego lockdownu.

Zaproponowaliśmy pewne bezpieczniki. Od rygoru nas wszystkich zależy, jak szybko będziemy mogli wrócić do złagodzonych obostrzeń. Działań finansowych o charakterze wsparcia jest wiele - mówił.

Reklama

Padło również pytanie o szczepionki. Premier powiedział, że Polska razem z innymi krajami UE kupiła "bilet wstępu" do pierwszeństwa zakupu jej od tych firm, które jako pierwsze ją przygotują. Powiedział, że może to mieć miejsce już w styczniu, dla tych, którzy najbardziej tego potrzebują.

Poruszony został także temat deficytu budżetowego.

Deficyt budżetowy w nowelizacji ustawy zaplanowaliśmy na ok. 109 mld zł, po październiku będzie to 13 mld zł, mniej więcej, orientacyjnie. W listopadzie i w grudniu on na pewno jeszcze przyrośnie - powiedział Mateusz Morawiecki.

Wcześniej na konferencji prasowej premier powiedział, że deficyt budżetowy na koniec roku będzie prawdopodobnie niższy niż rząd przewidywał jeszcze kilka tygodni temu.

W znowelizowanej ustawie budżetowej na 2020 r. rząd zakłada deficyt na poziomie 109,3 mld zł.