Konferencja Solidarnej Polski w Sejmie była odpowiedzią na słowa opozycji, głównie polityków Koalicji Obywatelskiej i szefa PO Borysa Budki w kwestii powiązania mechanizmu dostępu do środków unijnych z tzw. praworządnością.

Reklama

Minister Wójcik podkreślał, że "są takie momenty, kiedy naprawdę wszyscy powinni stanąć na wysokości zadania; wszyscy, zarówno władza, jak i opozycja, bo Polska to nie jest kraj, ani Polacy to nie jest naród, którym można kupczyć". "Te mocne słowa kieruje do pana Budki i do liderów Koalicji Obywatelskiej: nie kupczy się Polską" - dodał.

Dzisiaj ten mechanizm, jeżeli zostanie wprowadzony, to tak naprawdę zabiera jest nam część suwerenności naszego kraju. Mechanizm, który nie jest oparty na żadnym przepisie traktatowym - mówił i pytał Budkę o podstawę prawną takich rozwiązań.

Apeluje, żądam wręcz od polityków opozycji, od pana Budki, koleżanek i kolegów pana Budki, żeby naprawdę dzisiaj stanęli na wysokości zadania i żeby nie kupczyli Polską - dodał Wójcik.

Sikorski do Wójcika: Ha, ha, ha. Polski patriota musi być przeciwko praworządności?...

"Ha, ha, ha. Polski patriota musi być przeciwko praworządności? Nie, Panie Ministrze, pokolenia Polaków walczyły o praworządność i przeciwko samowoli władzy, nawet tak nacjonalistycznej, jak wasza" - napisał na Twitterze Radosław Sikorski.

Strategia UE na rzecz równości osób LGBTIQ

Wójcik odniósł się także do przedstawionej w czwartek przez Komisję Europejską strategii UE na rzecz równości osób LGBTIQ. Polska jest krajem wolnym, Polska jest krajem, gdzie respektowane są prawa wszystkich ludzi, niezależnie od tego, jaką mają orientacje seksualną, bo to nikogo nie powinno interesować, bo to jest wolność, to jest prawo człowieka - mówił minister podkreślając, że Polska nie godzi się na małżeństwa osób tej samej płci i adopcję przez nich dzieci.

Z kolei poseł SP Janusz Kowalski ocenił, że inicjatywa PO, która chce na najbliższym posiedzeniu Sejmu przyjęcia uchwały zobowiązującej rząd do niezwłocznego zawarcia porozumienia w sprawie nowego budżetu UE oraz porozumienia dotyczącego funduszu odbudowy, jako "przykrą, smutną i nieodpowiedzialną". Wtedy, kiedy Polska jest szantażowana, wtedy, kiedy chce się wymusić działania bezprawne, odpowiedzialna opozycja - bez względu na barwy, czy są to barwy lewicowe, prawicowe, czy są barwy centrowe czy ludowe - powinna stanąć i bronić polskiej racji stanu - mówił Kowalski wzywając opozycję do odpowiedzialnego zachowania w tej sprawie.

Porozumienie między Parlamentem Europejskim i niemiecką prezydencją w sprawie powiązania przestrzegania zasad praworządności z budżetem UE zakłada, że Komisja Europejska będzie mogła uruchomić mechanizm prowadzący do zamrożenia środków, np. przy zagrożeniu dla niezależności sądownictwa w danym kraju. Decyzje w tej sprawie będą jednak podejmować państwa członkowskie większością kwalifikowaną.

Rozwiązania te muszą jeszcze finalnie zatwierdzić Parlament Europejski i Rada UE. Poszczególne kraje mają możliwość zablokowania decyzji dotyczącej zwiększenia zasobów własnych UE, dzięki której możliwe ma być zebranie z rynków finansowych środków na fundusz odbudowy po koronawirusie.

W liście skierowanym do szefów instytucji UE dotyczącym budżetu wspólnoty premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że Polska podtrzymuje swoje stanowisko i nie może się zgodzić na uznaniowość mechanizmu dotyczącego zasad przestrzegania praworządności.

We wpisie zamieszczonym w czwartek na Facebooku premier napisał, że "uznaniowe mechanizmy, oparte na arbitralnych, politycznie motywowanych kryteriach nie mogą zostać zaakceptowane, bo nie uwzględniają one istotnych, merytorycznych aspektów prawa europejskiego". "Polska nie może zaakceptować takiej wersji tych mechanizmów, która prowadzi do prymatu politycznych i arbitralnych kryteriów nad oceną merytoryczną" - podkreślił premier.

Reklama