Dziennik Gazeta Prawana logo

Kukiz: Dawać po kilkaset tysięcy zł celebrytom? Tego nie pojmuję

16 listopada 2020, 10:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Paweł Kukiz
<p>Paweł Kukiz</p>/ShutterStock
Rozumiem duże pieniądze dla firm takim jak teatry, ale dawać po kilkaset tysięcy zł celebrytom - tego nie pojmuję - stwierdził muzyk i lider Kukiz'15 Paweł Kukiz. Podkreślił, że brak koncertów najbardziej odczuwają muzycy "z drugiej linii", pracujący na umowę o dzieło i za wielokrotnie niższe niż celebryci stawki.

W miniony piątek Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego podało, że 2064 podmioty otrzymają pomoc finansową w ramach wynoszącego 400 mln zł Funduszu Wsparcia Kultury (FWK) na bieżącą działalność muzyczną, teatralną i taneczną, a także utrzymanie miejsc pracy. Po opublikowaniu przez resort kultury listy beneficjentów, wraz z przyznanymi im kwotami wsparcia, rozgorzała dyskusja nt. mechanizmu przyznawania rekompensat. W niedzielę MKiDN poinformowało, że szef resortu Piotr Gliński postanowił wstrzymać realizację wypłat ze środków FWK i przekazać listę beneficjentów do pilnej ponownej weryfikacji.

W poniedziałek Paweł Kukiz napisał na Facebooku, że zszokowały go przyznane z FWK kwoty wsparcia. "Nie rozumiem jak można było wymyśleć algorytm, który bogatemu daje komfort pozostania +tłustym kotem+, a biednego spycha w większą biedę" - stwierdził. "Samo założenie, że jedynie firmy mogą być beneficjentami pomocy ze strony Funduszu Wsparcia Kultury jest według mnie złym pomysłem, bo najbardziej brak koncertów odczuwają muzycy z +drugiej linii+, ci którzy stoją +za celebrytami+, którzy pracują na umowę o dzieło, grają za wielokrotnie niższe niż celebrytów stawki, nie korzystają z tantiemów ZAIKS-u, ci, którzy zarabiają pieniądze najczęściej między majem a październikiem, a do kolejnego maja żyją z rodzinami za odłożone pieniądze i od nich trzeba było zacząć" - napisał Kukiz.

Jak zaznaczył, "jeśli muzyk w PIT wykazuje, że głównym jego dochodem jest koncertowanie (na umowę o dzieło) to Fundusz rekompensuje mu połowę przewidywanych dochodów bazując na kwocie wypracowanej przez artystę w 2019 roku". "Rozumiem oczywiście duże pieniądze przyznane firmom takim jak teatry, filharmonie, itp. które będą mogły wspomóc zatrudnionych aktorów czy filharmoników, ale dawać po kilkaset tysięcy tym celebrytom, którzy mogą po prostu sprzedać dwa auta i zostawić sobie jedno na te +trudne czasy+ - tego nie pojmuję" - stwierdził Kukiz.

Zaznaczył przy tym, że wsparcie należałoby zacząć od tych, którzy normalnie ledwie wiązali koniec z końcem, a nie od "tłustych kotów+" i dodał, że ich należałoby zostawić na koniec. "Ministerstwo powinno wprowadzić jakąś górną granicę przeznaczanych kwot, bo setki tysięcy złotych na jedną trąbkę świadczy o absolutnym braku etyki tak u +dających+, jak i +przyjmujących+" - stwierdził Kukiz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj