Minister sprawiedliwości zapytany przez PAP podczas konferencji, czy zapowiadany od wielu miesięcy projekt, który ma kontynuować reformę wymiaru sprawiedliwości jest już gotowy, potwierdził.
- powiedział Zbigniew Ziobro.
Jak zaznaczył w tej chwili projekty ustaw zostaną przedyskutowane w gronie kolacji. - podkreślił Ziobro.
Ziobro: W negocjacjach unijnych nie można być "miękiszonem"
powiedział też Zbigniew Ziobro.Jak zaznaczył Ziobro w historii UE "wielokrotnie różne państwa stosowały weto, lub groziły jego użyciem". - wskazał.
- podkreślił Ziobro.
Jak wskazał obecnie "stoimy w perspektywie kolejnej fazy negocjacji unijnych i z tego punktu widzenia warto być konsekwentnym i warto robić to, co robili przywódcy Francji, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, oraz wielu innych państw, kiedy uznawali, że propozycje przedstawiane przez Komisję Europejską uderzają w ich interesy".
- powiedział ponadto Ziobro. Jak ocenił odnosząc się do negocjacji ws. wieloletniego budżetu UE, decyzji ws. funduszu odbudowy oraz tzw. mechanizmu praworządności, jeśli "ktoś dziś dopuszcza się zamachu na UE i atakuje podstawy UE, to prezydencja niemiecka".
Premier komentuje słowa ministra sprawiedliwości o "miękiszonach"
Premier był pytany w środę na konferencji prasowej o słowa ministra sprawiedliwości, lidera Solidarnej Polski dotyczące negocjacji unijnego budżetu możliwości zastosowania w nich weta.
Ziobro mówił w środę, że w historii UE "wielokrotnie różne państwa stosowały weto lub groziły jego użyciem". wskazał - podkreślił Ziobro.
Morawiecki został zapytany, czy czuje się adresatem słów Ziobry o "miękiszonie" i jak w takiej sytuacji wyobraża sobie dalszą z nim współpracę?
- odparł szef rządu.
podkreślił premier. Dodał, że w swoim niedawnym wystąpieniu w Sejmie pokazał, jak zamierza je prowadzić. - zaznaczył Morawiecki.
Dodał, że obawy Polski dotyczą rozporządzenia, zgodnie z którym wypłaty unijnych środków byłyby zależne od przestrzegania reguł praworządności przez państwo członkowskie.
Według premiera rozporządzenie to "będzie swego rodzaju pałka polityczną". - powiedział Morawiecki.
- dodał premier.
Ziobro: Wydaje się, że von der Leyen działa w złej wierze
Traktaty w sposób jednoznaczny przesądzają, że TSUE nie jest kompetentny do tego, żeby oceniać mechanizm praworządności; propozycja szefowej KE Ursuli von der Leyen jest demagogiczna, wydaje się, że działa ona w złej wierze - ocenił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała w środę w Parlamencie Europejskim, że państwa, które mają wątpliwości ws. mechanizmu praworządności, mogą zgłosić zastrzeżenia do Trybunału Sprawiedliwości UE. - zaznaczyła.
Pytany na konferencji prasowej, czy jest możliwość, by taka droga została wykorzystana, szef MS Zbigniew Ziobro odparł, że "dziwi się pani przewodniczącej, że nie zna traktatów regulujących działanie Komisji Europejskiej". - ocenił.
Jego zdaniem, szefowa KE "chce forsować rozwiązania, o których wie, że są bezprawiem". Jak mówił, prowadziłoby to do tego, że proponowane już "bezprawie" byłoby badane "kolejnym bezprawiem, które miałoby służyć jego uwiarygodnieniu".
Ziobro wyraził też przekonanie, że von der Leyen jako "przedstawicielka narodu niemieckiego" powinna w sposób szczególny "zwracać uwagę na zgodność działania z literą prawą". - powiedział.
Szef MS życzył przy tym szefowej KE "uważnej lektury traktatów europejskich" oraz "szacunku dla tych traktatów". - ocenił.
Państwa członkowskie UE nie osiągnęły w ubiegły poniedziałek jednomyślności ws. wieloletniego budżetu UE i decyzji ws. funduszu odbudowy. Polska i Węgry zgłosiły zastrzeżenia w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania środków unijnych z tzw. praworządnością. Rozporządzenie przyjęto większością kwalifikowaną państw członkowskich.
Obecne negocjacje prowadzi prezydencja niemiecka. Kanclerz Angela Merkel po czwartkowym wideoszczycie UE powiedziała, że trzeba kontynuować rozmowy z Węgrami i Polską. "Istnieje konsensus w sprawie budżetu UE, ale nie w sprawie mechanizmu praworządności" - podkreśliła. Obiecała, że Niemcy, które obecnie sprawują prezydencję w UE, zbadają wszystkie możliwe opcje.
Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wcześniej, że Polska na pewno skorzysta z prawa do sprzeciwu, jeśli nie będzie satysfakcjonującego Warszawę porozumienia w sprawie powiązania kwestii praworządności z budżetem UE. Premier Węgier Viktor Orban skierował list do niemieckiej prezydencji i szefów unijnych instytucji, w którym zagroził zawetowaniem budżetu UE i funduszu odbudowy, jeśli wypłata środków będzie powiązana z kwestią praworządności.