Sobotnie demonstracje Strajku Kobiet po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego i sytuacja posłanki Koalicji Obywatelskiej Barbary Nowackiej, która została potraktowana przez policjanta gazem podczas akcji blokowania przez protestujących Trasy Łazienkowskiej w Warszawie, były tematem rozmów w niedzielnych programach telewizyjnych z udziałem polityków.
Odnosząc się do sprawy Nowackiej posłanka PiS Mirosława Stachowiak-Różecka oceniła w Polsat News, że - oświadczyła.
Z kolei wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha podkreślał, że na protestach zarówno policja powinna działać w granicach prawa, jak i organizatorzy oraz uczestnicy. - powiedział.
Poseł KO Sławomir Nitras zapowiedział z kolei, że na najbliższym posiedzeniu klubu postawi wniosek dotyczący dymisji szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego. - powiedział Nitras i dodał, że
Adrian Zandberg (Lewica) podkreślał z kolei, że potrzebna jest debata w parlamencie o sposobie zachowania się policji. - przypomniał i dodał, że oczekiwałby od policji i marszałek Sejmu Elżbiety Witek natychymiastowej reakcji w takich sprawach posłanek Nowackiej i Biejat.
Polityk Koalicji Polskiej Jacek Protasiewicz nazwał sytuację z Nowacką . Natomiast szef koła Konfederacji Jakub Kulesza zarzucał, że do nieprawidłowości działań policji dochodzi nie tylko podczas Strajku Kobiet, ale także podczas demonstracji antyobostrzeniowych, strajku przedsiębiorców czy na Marszu Niepodległości.
Ostre słowa Czarzastego w TVN24
Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda (PiS) ocenił w TVN24, że użycie gazu przez policjanta wobec posłanki Nowackiej - powiedział wiceminister.
Również doradca prezydenta prof. Andrzej Zybertowicz wskazywał, że sobotnia manifestacja Strajku Kobiet z udziałem posłanki Nowackiej była nielegalna. Dodał, że Zybertowicz stwierdził, że manifestacje - także te, w których brał udział np. w okresie stanu wojennego - często charakteryzują się gwałtownym przebiegiem. - przekonywał.
Posłanka KO Izabela Leszczyna podkreśliła, że w jej ocenie protesty są spokojne, a kobiety, które w nich uczestniczą zdeterminowane, by walczyć o swoje prawa. " - mówiła Leszczyna. Oceniła też, że - zaznaczyła, powołując się na przepisy konstytucji. - dodała.
Wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (Lewica) przekonywał, że to działania PiS doprowadziły do tego rodzaju zachowań policjantów.- mówił, zaznaczając też, że w przyszłości powinna powstać komisja weryfikacyjna z udziałem strony społecznej, która rozliczy przypadki przemocy wobec kobiet ze strony każdego policjanta czy polityka. - zaznaczył. - dodał
Posłanka Urszula Pasławska (Koalicja Polska-PSL) podkreślała, że posłowie stawiają się na protestach, by bronić słabszych i krytykowała działania policjantów określając je jako - mówiła. Dodała też, że zaufanie obywateli do policji w ciągu ostatnich lat radykalnie zmalało; w 2015 r. policji ufało 70 proc. obywateli, obecnie zaś ok. 40 proc. oceniła Pasławska.
Działania policjantów skrytykował też poseł Konfederacji Artur Dziambor. powiedział.
Protesty w kraju trwają od 22 października br., gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Przepis straci moc wraz z publikacją wyroku, ale ten nie został jak dotąd ogłoszony.