Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowacka: Czekam na zaproszenie policji. Nie usłyszałam nawet "przepraszam"

29 listopada 2020, 21:25
[aktualizacja 29 listopada 2020, 21:25]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Barbara Nowacka
<p>Barbara Nowacka</p>/PAP
Będę dochodziła swoich praw. Słyszałam, że policjanci mają mnie zaprosić na rozmowę. Poczekam, bo na razie nikt się nie odezwał. Nie usłyszałam też ludzkiego słowa "przepraszam" – mówiła w niedzielę posłanka Barbara Nowacka z KO.

Nowacka była gościem w "Faktach po Faktach" na antenie TVN24 i opowiadała o zdarzeniu, które z jej udziałem miało miejsce w sobotę podczas manifestacji organizowanej przez Strajk Kobiet.

– powiedziała posłanka i podkreśliła, że trzymała w dłoni legitymację poselską.

 – mówiła Nowacka.

Barbara Nowacka powiedziała, że ona i inni politycy chodzą na protesty żeby "deeskalować konflikty", a zachowanie policjantów zabezpieczających manifestacje, a następnie rzeczników policji wyjaśniających podjęte działania "obraża nie tylko intelekt, ale też honor munduru policjanta". Nowacka podkreślała, że wielu policjantów i policjantek, z którymi ma do czynienia, wyraża poparcie dla protestów i "mówią, że jest im wstyd" za działania funkcjonariuszy w ostatnim czasie.

Posłanka KO stwierdziła, że "trwa systemowe zastraszanie obywateli", a zachowanie funkcjonariuszy policji to "próby zniechęcania" do strajkowania, ale – jak podkreśliła – Polki "nie dadzą sobie wciskać ciemnoty".

– powiedziała Nowacka w TVN24.

Dodała, że jeżeli "nie będą mieli odwagi sami się rozliczyć, to przyjdzie taki moment, że przegra PiS wybory i będziemy weryfikować, jak się ktoś zachowywał w tych czasach". Nowacka poinformowała, że "nie odpuszcza" i zamierza "dochodzić swoich praw" po tym jak została potraktowana w czasie zabezpieczenia sobotniej manifestacji.

– zauważyła.

Posłanka zaapelowała do uczestników kolejnych zapowiadanych przez Strajk Kobiet manifestacji, by nie atakowali policjantów, bo "dają pretekst".  – dodała. Podkreślała, że nie policjantów traktuje jako wrogów, tylko "tych, którzy wydają złe rozkazy".

Co na to policja?

- powiedział w niedzielę rzecznik Komendanta Stołecznego Policji nadkom. Sylwester Marczak.

 – mówił Marczak podczas konferencji prasowej i podkreślił, że jest to "wydarzenie, które poruszyło wszystkich". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj