Rada Doradców Politycznych to 21 osób. LISTA NAZWISK

Reklama

Powstała licząca 21 osób Rada Doradców Politycznych przy Prezesie Rady Ministrów, w skład której weszli działacze PiS. Rada ma być organem pomocniczym premiera. Członkowie Rady w środę odebrali nominacje. Jej przewodniczący ma m.in. zlecać członkom "wykonywanie opinii lub ekspertyz na potrzeby zadań realizowanych przez Radę". Udział w pracach Rady ma być nieodpłatny.

Z dokumentu dotyczącego powołania Rady, do którego dotarła PAP, wynika, że jej przewodniczącym został Krzysztof Tchórzewski, a sekretarzem Krzysztof Kubów. W skład Rady weszli ponadto: Waldemar Andzel, Marek Ast, Bożena Borys-Szopa, Witold Czarnecki, Zbigniew Hoffmann, Henryk Kowalczyk, Bartosz Kownacki, Leonard Krasulski, Piotr Król, Marek Kuchciński, Krzysztof Lipiec, Ewa Malik, Anna Paluch, Zdzisław Sipiera, Marek Suski, Wojciech Szarama, Janusz Śniadek, Robert Telus, Wojciech Zubowski.

Po co premierowi 21 nowych doradców?

Rzecznik rządu był pytany w Radiu Zet w czwartek, "po co w kancelarii premiera aż 21 nowych doradców z Prawa i Sprawiedliwości".

Pan premier zdecydował, żeby wykorzystać potencjał osób z naszego środowiska politycznego - powiedział rzecznik rządu. Zaznaczył, że jest to praca nieodpłatna a "żaden z członków Rady, Doradców Politycznych premiera nie pobiera z tego tytułu żadnego dodatkowego wynagrodzenia". Jak zaznaczył, szef rządu chce wykorzystać doświadczenie polityczne działaczy Prawa i Sprawiedliwości, posłów, byłych ministrów.

Rzecznik rządu pytany, czy skład Rady zaproponował premier, czy lista została przysłana z siedziby PiS, zapewnił, że to premier dokonał wyborów osób zasiadających w gronie jego doradców politycznych i po uzyskaniu ich zgody "podpisał wczoraj powołania dla nich i je wręczył".

Na pytanie, w czym był marszałek Sejmu Marek Kuchciński będzie doradzał premierowi, Müller stwierdził, że Kuchciński "prowadził wiele dyskusji międzynarodowych", spotykał się z przewodniczącymi parlamentów innych krajów i "może pomóc w sprawach analitycznych, bo ma świetny zespół profesorski, który gdy był marszałkiem Sejmu mu doradzał, a teraz również przekazuje rządowi swoje refleksje i również krytyczne zdanie".

Rzecznik rządu wskazywał, że członkowie rady "mają zróżnicowany życiorys zawodowy i polityczny i to jest wartość tego zespołu". Jak zaznaczył, są to doradcy polityczni, doradzający w kwestii m.in. strategii politycznej, również związanej z przyszłymi wyborami. To jest jest docenienie osób, które potrafią w terenie w sposób organiczny przekonywać inne osoby, budować ponad podziałami, ale również krytycznie spojrzeć rządowi na ręce - powiedział Müller.