Szef resortu zdrowia pytany na konferencji prasowej o przyczyny szybkiego wzrostu zakażeń i ewentualne dodatkowe obostrzenia regionalne na Śląsku, odparł, że "nie jest to wykluczone".

Reklama

Mamy sąsiedztwo Czech, Słowacji, w których sytuacja epidemiczna wyglądała szczególnie kilka tygodni temu jeszcze gorzej, w tej chwili w Czechach ta sytuacja się stabilizuje - mówił Niedzielski.

Proszę również wziąć pod uwagę, że to jest region o bardzo dużej gęstości zaludnienia, bardzo dużej aglomeryzacji, więc to też są na pewno warunki, które sprzyjają transmisji wirusa - dodał.

Niedzielski podkreślał, że mobilność, przejazdy i zagęszczenie to warunki dużego rozprzestrzeniania się wirusa.

Badania laboratoryjne potwierdziły ostatniej doby 35 143 przypadki zakażenia koronawirusem – najwięcej od początku pandemii. Zmarło 443 chorych – poinformowało w piątek Ministerstwo Zdrowia. Najwięcej nowych dziennych przypadków w piątek zarejestrowano na Mazowszu – 5264 i Śląsku – 5095, najmniej w woj. podlaskim – 529.

Bezpieczeństwo - priorytetem w święta

Jeżeli chodzi o kwestie przemieszczania się, to tutaj przede wszystkim będziemy apelowali o to, żeby w okresie świątecznym i okołoświątecznym ograniczyć mobilność, wizyty i święta spędzić w gronie najbliższych, rodzinnym – powiedział.

Zobaczmy, co się dzieje, jeśli chodzi o bezpieczeństwo naszych bliskich. I ono powinno być priorytetem na te święta – dodał.

Minister wyraził nadzieję, że to będą już ostatnie takie święta, kiedy "musimy dokonać takiego samoograniczenia".

Rząd wprowadza od najbliższej soboty 27 marca do 9 kwietnia dodatkowe obostrzenia. W tym czasie obowiązywać będzie zakaz handlu detalicznego artykułami budowlanymi, artykułami do remontu i meblami w obiektach o powierzchni powyżej 2 tys. mkw. Niedostępne będą też usługi fryzjerskie i kosmetyczne. Zamknięte, z pewnymi wyjątkami, będą żłobki i przedszkola. Te ostatnie placówki zajmować będą się tylko dziećmi, których opiekunowie zaangażowani są bezpośrednio w walkę z epidemią.

Reżim w świątyniach

Podczas konferencji prasowej szefa MZ zapytano o możliwość zaostrzenia sposobu przeliczania liczby osób w kościołach.

Niedzielski przypomniał o rozmowach prowadzonych w tym tygodniu z sekretarzem generalnym KEP bp. Arturem Mizińskim, podczas których – mówił – wypływał wniosek, że "wywieszenie kartki na drzwiach kościołów, mówiącej o dopuszczalnej liczbie osób wewnątrz, jest absolutnie niewystarczające".

Poinformował, że "po stronie władz Kościoła padła deklaracja pilnowania tego reżimu, który mówi o liczbie osób mogących przebywać w kościele, ale oczywiście dobór środków będzie dobrany odpowiednio do tego, z jakim kościołem, z jaką wielkością parafii mamy do czynienia".

To jest pozostawione władzom kościoła, ale (...) Kościół zadeklarował nie pasywne, tylko aktywne przestrzeganie limitów, które zostały wprowadzone – dodał.

Wcześniej w piątek przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki zaapelował o przestrzeganie aktualnego limitu uczestników zgromadzeń religijnych, o zachowywanie dystansu społecznego, zakrywanie ust i nosa oraz dezynfekcję dłoni i respektowanie zasad higieny w obiektach sakralnych.

Od soboty 27 marca do 9 kwietnia będzie obowiązywał nowy limit osób w miejscach kultu religijnego – dopuszczalna będzie jedna osoba na 20 mkw. przy zachowaniu odległości minimum 1,5 m. Obecny limit wiernych to maksymalnie jedna osoba na 15 mkw., przy zachowaniu odległości nie mniejszej niż 1,5 metra. W świątyniach i obiektach kultu religijnego obowiązkowe jest też zakrywanie ust i nosa, z wyłączeniem osób sprawujących kult.

200 lekarzy z zagranicy

Niedzielski był pytany na konferencji prasowej, czy resort zdrowia planuje wprowadzenie jakiś rozwiązań, które ułatwiłyby szpitalom pozyskiwanie dodatkowego personelu.

Szef resortu zdrowia odparł, że oczywiście MZ pracuje nad takimi rozwiązaniami, wymienił w tym kontekście trzy elementy.

Po pierwsze jak mówił Niedzielski, prezes NFZ przeprowadził analizę dwóch oddziałów, na których będzie ograniczane wykonywanie zabiegów. - To jest laryngologia i ortopedia w zakresie endoprotezoplastyk, to nie są zabiegi, które muszą być pilnie i specjaliści, którzy zajmują się tymi zagadnieniami na pewno będą kierowani do walki z Covidem - powiedział Niedzielski.

Jak mówił, drugie zagadnienie to kwestia wykorzystania lekarzy pracujących na poziomie AOS (Ambulatoryjna Opieka Specjalistyczna), którzy przyjmują w gabinetach.

I wreszcie trzeci elementem, z którego zaczynamy co prawda dopiero korzystać, ale widzę w nim bardzo duży potencjał, to są lekarze z zagranicy - mówił szef MZ.

Niedzielski nie pamiętał dokładnej liczby pozwoleń wydanych przez resort zdrowia, ale jak przekazał zgłosiło się ponad 200 lekarzy. - I to też będzie bardzo realne zasilenie naszego systemu walki z Covidem - podkreślił Niedzielski.