Dziennik Gazeta Prawana logo

Macierewicz: Kończymy prace redakcyjne. Mam nadzieję, że w kwietniu przedstawimy końcowy raport

12 kwietnia 2021, 11:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Antoni Macierewicz
Agencja Gazeta
Mam nadzieję, że w kwietniu uda się przedstawić raport końcowy dotyczący katastrofy w Smoleńsku - powiedział w poniedziałek szef podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz. Według niego raport powinien zostać przekazany nie tylko szefowi MON, ale także prezydentowi, premierowi oraz rodzinom ofiar.

W sobotę, w 11. rocznicę katastrofy smoleńskiej, Telewizja Republika jako pierwsza wyemitowała film przedstawiający ustalenia raportu końcowego podkomisji smoleńskiej; z ustaleń tych wynika, że do katastrofy 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku doszło w wyniku wybuchu samolotu, a nie zderzenia maszyny z drzewem.

Macierewicz powiedział w poniedziałek w Programie 1 Polskiego Radia, że - dodał. Wyraził nadzieję, że jeszcze w kwietniu uda się przejść do głosowania nad raportem i przedstawić go. Szef podkomisji smoleńskiej zapowiedział, że raport zostanie przekazany szefowi MON. - zaznaczył.

Przebieg katastrofy według Macierewicza

Macierewicz pytany o ustalenia w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej, stwierdził, że . Według niego, rzeczywistą przyczyną katastrofy samolotu Tu-154M były dwa wybuchy -

mówił Macierewicz. Zaznaczył przy tym, że materiały wybuchowe w miejscach eksplozji zostały zidentyfikowane przez laboratoria włoskie, angielskie, amerykańskie.

"Przyczyną katastrofy nie mogło być zderzenie z brzozą"

Dlatego, według szefa podkomisji smoleńskiej, przyczyną katastrofy nie mogło być zderzenie z brzozą. - powiedział Macierewicz. Jak dodał, wskazywanie zderzenia samolotu Tu-154M z brzozą jako przyczyny katastrofy

Macierewicz przekazał także, że dodał. - powiedział Macierewicz. - dodał.

W latach 2010-2011 katastrofę smoleńską badała Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której przewodniczącym był ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. W opublikowanym w lipcu 2011 r. raporcie komisja Millera stwierdziła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny. Komisja podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

W lutym 2016 r. przy MON została powołana podkomisja do ponownego zbadania katastrofy, której ustalenia przeczyły tej tezie. Z raportu technicznego opublikowanego w kwietniu 2018 r. wynikało, że samolot Tu-154M został zniszczony wskutek eksplozji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj