Wnioski o odwołanie trzech ministrów oraz wicemarszałka Sejmu rozpatrywane mają być wieczorem.

Reklama

Wnioski o odwołanie Sasina, Kamińskiego i Dworczyka

Klub KO złożył wnioski o odwołanie Sasina, Kamińskiego i Dworczyka na początku czerwca, uzasadniając je tym, że Najwyższa Izba Kontroli w swym raporcie zarzuciła premierowi Mateuszowi Morawieckiemu oraz szefom MSWiA, MAP i KPRM złamanie prawa w związku z organizacją wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym zarządzonych na 10 maja ub. roku.

We wniosku o odwołanie szefa KPRM posłowie KO ocenili m.in., że "suma czynności podejmowanych przez ministra Dworczyka doprowadziła do absolutnego chaosu wyborczego, konstytucyjnego i demokratycznego w Polsce". W sprawie Kamińskiego napisano m.in. że miał on wiedzę, iż "przygotowanie wyborów prezydenckich na podstawie decyzji premiera z pominięciem przy ich organizacji obowiązujących przepisów prawa oraz kompetencji Państwowej Komisji Wyborczej jest wątpliwe prawnie". Z kolei we wniosku dotyczącym Sasina napisano m.in. że oceniając liczne uwagi i opinie nie tylko opozycji, ale "przede wszystkim ekspertów, głównie epidemiologów, wirusologów o i prawników" Sasin "powinien był powziąć wątpliwość czy obsesyjne dążenie do organizowania wyborów prezydenckich w maju ub.r. jest uzasadnione (również z prawnego i ekonomicznego punktu widzenia).

Wnioski o odwołanie Terleckiego

Z kolei wnioski klubów KO i Lewicy oraz koła Polska 2050 o odwołanie Terleckiego z funkcji wicemarszałka Sejmu mają związek ze słowami szefa klubu PiS na temat liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej.

Wpis na Twitterze, który był bezpośrednim powodem wniosków o odwołanie Terleckiego, odnosił się do informacji, że liderka białoruskiej opozycji będzie gościem Campusu Polska Przyszłości - wydarzenia, które na przełomie sierpnia i września organizuje Ruch Wspólna Polska Rafała Trzaskowskiego. "Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników" - napisał wicemarszałek.

Wspólny projekt Kukiz'15 i PiS

Sejm ma zająć się też m.in. wspólnym projektem Kukiz'15 i PiS tzw. ustawy antykorupcyjnej. Zakłada on m.in., że osoby skazane za określone przestępstwa korupcyjne mogą być pozbawione praw publicznych, a sąd będzie musiał orzec wobec nich zakaz zajmowania "wszelkich lub określonych stanowisk" w spółkach, w których Skarb Państwa ma co najmniej 10 proc. udziałów. Projekt zakazuje też łączenia wykonywania pracy w takich spółkach z wykonywaniem mandatu posła i senatora oraz sprawowaniem funkcji wójta, burmistrza czy prezydenta miasta.

Przeprowadzone ma zostać też drugie czytanie projektu PiS noweli ustawy o partiach politycznych, który zakłada, że nie będą jawne informacje o adresach osób wchodzących w skład organów uprawnionych w statucie do reprezentowania partii na zewnątrz i do zaciągania zobowiązań majątkowych oraz adresy 1000 osób, które poparły zgłoszenie partii do ewidencji.

Sejm ma też kontynuować pracę nad projektem noweli ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, czyli tzw. ustawy śmieciowej, który zakłada m.in. doprecyzowanie metody naliczania opłaty śmieciowej od zużytej wody. Zgodnie z projektem przy zastosowaniu metody "od wody" opłata za odpady nie będzie mogła być wyższa niż 7,8 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę ogółem za gospodarstwo domowe.

Sejm ma też przeprowadzić drugie czytanie przedstawionego przez prezydenta, na wniosek prezesa NBP, projektu noweli ustawy o usługach płatniczych, dotyczący obowiązku akceptowania gotówki przez podmioty prowadzące działalność gospodarczą w Polsce. Celem nowelizacji jest zapewnienie konsumentom wyboru sposobu płacenia za towary i usługi.

Sejm na też przeprowadzić drugie czytanie rządowego projektu noweli ustawy o Policji, którego celem jest uregulowanie statusu zwierząt w służbach mundurowych podległych MSWiA, w Służbie Więziennej i w Siłach Zbrojnych RP. Projekt zakłada m.in. że zwierzę po zakończeniu służby pozostanie na stanie formacji, a pierwszeństwo do przejęcia nad nim opieki będzie miał jego dotychczasowy opiekun.