Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzecznik SN o wyroku TSUE: Daleko idące twierdzenia

15 lipca 2021, 11:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sąd Najwyższy
<p>Sąd Najwyższy</p>/ShutterStock
To daleko idące twierdzenia, które, jeśli mają być poważnie traktowane, wymagają bardzo mocnych dowodów prawdziwości - powiedział PAP rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Aleksander Stępkowski, odnosząc się do uzasadnienia wyroku TSUE ws. systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce.

W czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł o niezgodności tego systemu z prawem unijnym. W ogłoszonym wyroku TSUE uwzględnił wszystkie zarzuty podniesione przez Komisję Europejską i stwierdził, że Polska uchybiła swoim zobowiązaniom wynikającym z prawa UE.

Pytany przez PAP, jak ocenia czwartkowe orzeczenie TSUE i jakie będą jego konsekwencje, rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Aleksander Stępkowski podkreślił, że wyrok należy "dokładnie przeanalizować, również w kontekście wczorajszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego". podkreślił.

W środę Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis traktatu unijnego, na podstawie którego Trybunał Sprawiedliwości UE zobowiązuje państwa członkowie do stosowania środków tymczasowych ws. sądownictwa, jest niezgodny z konstytucją. W uzasadnieniu wyroku TK wskazano, że Unia Europejska nie może zastępować państw członkowskich w tworzeniu regulacji dotyczących ustroju sądów i gwarancji niezawisłości sędziów.

Na kilkadziesiąt minut przed wyrokiem TK Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej - uwzględniając wnioski Komisji Europejskiej - wydał kolejne postanowienie o środkach tymczasowych ws. polskiego wymiaru sprawiedliwości. Unijny trybunał zobowiązał Polskę do "natychmiastowego zawieszenia" stosowania przepisów krajowych odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Oznacza to, że Polska ma zawiesić działalność Izby Dyscyplinarnej m.in. w sprawach immunitetów sędziowskich.

W czwartek przed TSUE zapadło orzeczenie dotyczące systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Trybunał uznał, że nie jest on zgodny z prawem Unii.

- uzasadniał Trybunał.

Według TSUE proces powoływania sędziów Sądu Najwyższego, w tym członków Izby Dyscyplinarnej, w dużym stopniu zależy od organu (Krajowej Rady Sądownictwa), "którego struktura została poddana bardzo dużym zmianom przez polską władzę wykonawczą i ustawodawczą i którego niezależność może wzbudzać uzasadnione wątpliwości".

Trybunał zwrócił także uwagę na fakt, że w założeniu Izba Dyscyplinarna ma składać się wyłącznie z nowych sędziów, którzy nie zasiadali do tej pory w Sądzie Najwyższym, oraz na fakt, że sędziom tym przysługuje "bardzo wysokie wynagrodzenie i szczególnie wysoki stopień autonomii organizacyjnej, funkcjonalnej i finansowej" w porównaniu z warunkami panującymi w pozostałych izbach sądowych tego sądu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj