W czwartek Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem Unii. W ogłoszonym wyroku Trybunał uwzględnił wszystkie zarzuty podniesione przez Komisję Europejską i stwierdził, że Polska uchybiła swoim zobowiązaniom wynikającym z prawa UE.
Orzeczenie bez wpływu na SN?
- przypomniał Falkowski.
Jak dodał, "zasadniczo odbiorcą, adresatem tego wyroku jest władza wykonawcza, a pośrednio zapewne też ustawodawcza". - - powiedział rzecznik Izby Dyscyplinarnej SN.
- - zaznaczył Falkowski.
KRS też będzie pracować jak dotąd
- - powiedział przewodniczący Rady sędzia Paweł Styrna. Dodał, że po tym orzeczeniu KRS będzie pracowała tak jak dotychczas.
Przewodniczący Styrna odnosząc się w rozmowie z PAP do czwartkowego orzeczenia TSUE powiedział, że z komunikatu prasowego znajdującego się na stronie internetowej TSUE wynika, że unijny trybunał "nie przesądził kategorycznie o braku niezależności KRS".
Zdaniem sędziego Styrny, TSUE powielił w czwartek stanowisko zajmowane we wcześniejszych orzeczeniach dotyczących polskiego sądownictwa. - - mówił przewodniczący KRS.
Dopytywany, czy wyrok TSUE wpłynie na funkcjonowanie Rady odparł: .
Według TSUE proces powoływania sędziów Sądu Najwyższego, w tym członków Izby Dyscyplinarnej, w dużym stopniu zależy od organu (Krajowej Rady Sądownictwa), "którego struktura została poddana bardzo dużym zmianom przez polską władzę wykonawczą i ustawodawczą, i którego niezależność może wzbudzać uzasadnione wątpliwości".
Trybunał zwrócił także uwagę na fakt, że w założeniu Izba Dyscyplinarna ma składać się wyłącznie z nowych sędziów, którzy nie zasiadali do tej pory w Sądzie Najwyższym, oraz na to, że sędziom tym przysługuje "bardzo wysokie wynagrodzenie i szczególnie wysoki stopień autonomii organizacyjnej, funkcjonalnej i finansowej" w porównaniu z warunkami panującymi w pozostałych izbach tego sądu.