Kraska odniósł się w Radiowej Jedynce do zapowiedzianego na wtorek spotkania medyków - protestujących od soboty w Warszawie - z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia.
- zaznaczył.
Przypomniał, że przedstawiciele MZ spotkali się z przedstawicielkami Komitetu Protestacyjnego w Karpaczu. - ocenił.
Kraska zastrzegł, że minister Adam Niedzielski poprosił protestujących o spotkanie w piątek. Do spotkania doszło, jednak przedstawiciele Komitetu Protestacyjnego wyszli z niego, uniemożliwiając mu przedstawienie rządowych propozycji.
- zastrzegł.
Zdaniem wiceministra zdrowia "nie ulica, nie białe miasteczko, ale stół jest tym miejscem, gdzie będziemy chcieli rozmawiać o tych warunkach, które możemy spełnić bardzo szybko".
- stwierdził.
Podkreślił, że strona rządowa chce spotkać się z protestującymi i rozmawiać z nimi o "konkretnych liczbach". - mówił Kraska.
Pogotowie strajkowe
Na początku sierpnia przedstawiciele samorządów zawodów medycznych i związków zawodowych zrzeszonych w branży ochrony zdrowia poinformowali o powołaniu Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. Uzasadniali, że chcą wspólnie zaangażować się w działania mające na celu m.in. poprawę warunków pracy i wynagrodzeń.
Komitet postuluje m.in. znacznie szybszy i większy niż planowany wzrost nakładów na system opieki zdrowotnej (do 8 proc. PKB), zwiększenie wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia (do poziomów średnich w OECD i UE względem średniej krajowej) i zwiększenie liczby pracowników pracujących w systemie.
Protest medyków
W sobotę odbył się ogólnopolski protest medyków. Protestujący z całej Polski zebrali się w południe w rejonie pl. Krasińskich, skąd przeszli przed KPRM. Po drodze zatrzymali się pod Ministerstwem Zdrowia, Pałacem Prezydenckim oraz Sejmem.
Bezpośrednio po zakończeniu protestu w warszawskich Alejach Ujazdowskich, w pobliżu mieszczącej się po drugiej stronie ulicy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, rozstawiono "Białe Miasteczko 2.0", jak nazywają je organizatorzy. Nawiązuje ono do "białego miasteczka" pielęgniarek z lata 2007 roku. Protestujący zapowiadają, że nie odejdą spod KPRM-u, dopóki ich postulaty nie zostaną spełnione.