Apel - który przedstawiciele Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, członkowie Polskiej Delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rzeczypospolitej Polskiej i Gruzji oraz członkowie Polsko-Gruzińskiej Grupy Parlamentarnej skierowali do komisarz Rady Europy ds. praw człowieka Dunji Mijatovic i specjalnego przedstawiciela UE ds. praw człowieka Eamona Gilmore'a - opublikowała w czwartek Kancelaria Sejmu.
W apelu parlamentarzyści "wyrazili głębokie zaniepokojenie aresztowaniem byłego prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego w związku z wyrokami wydanymi in absentia". - podkreślili.
Autorzy apelu napisali, że postępowanie gruzińskich władz traktują podobnie jak znaczna część społeczności międzynarodowej, zatem jako podyktowane względami politycznymi i nie mające podstaw prawnych. - dodali.
- zaznaczyli parlamentarzyści.
Jak podkreślili, Saakaszwili jako prezydent "rozpoczął szerokie i gruntowne reformy, dzięki którym Gruzja weszła na drogę zbliżenia z Unią Europejską i Sojuszem Północnoatlantyckim". Zaznaczyli również, że "jest on uznawany na arenie międzynarodowej za symbol Gruzji i jako taki nie powinien być wykorzystywany w wewnętrznej walce politycznej".
W ocenie parlamentarzystów "obecne działania Tbilisi stawiają pod znakiem zapytania możliwość realizacji aspiracji euroatlantyckich Gruzji, dla których przestrzeganie zasad prawa, demokracji i pełnej transparencji procesów prawnych i politycznych stanowi kluczowy warunek". Ponadto, jak podkreślili, Saakaszwili "znacząco przyczynił się do promowania praw człowieka i wartości demokratycznych w swojej ojczyźnie i usilnie wspierał współpracę z Radą Europy".
- podsumowali autorzy apelu.
W czwartek dziesiątki tysięcy ludzi zebrały się w Tbilisi na manifestacji poparcia dla byłego prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego, który od 1 października przebywa w gruzińskim więzieniu. Uczestnicy zgromadzenia domagają się uwolnienia polityka.
Politycy rządzącej od 2012 r. partii Gruzińskiego Marzenia wszczęli wobec Saakaszwilego kilka spraw karnych, zarzucając mu nadużycie władzy. Polityk został zaocznie skazany na sześć lat więzienia i twierdzi, że procesy wobec niego były motywowane politycznie.
Zatrzymanie Saakaszwilego
1 października Saakaszwili, będący obecnie obywatelem Ukrainy, wrócił do Gruzji, by – jak mówił – zmobilizować swoich zwolenników do udziału w wyborach samorządowych 2 października i głosowania na ZRN. Tego samego dnia został zatrzymany i osadzony w więzieniu w Rustawi, a władze zapowiedziały, że nie może on liczyć ani na ułaskawienie, ani na ekstradycję na Ukrainę.
Czwartek to 13. dzień głodówki prowadzonej przez Saakaszwilego w więzieniu; według jego lekarza i współpracowników poważnie pogorszył się stan jego zdrowia. Gruzińskie Marzenie próbuje go dyskredytować, premier Irakli Garibaszwil sugerował m.in., że planował zamachy, oszukuje w sprawie swojej głodówki itp.