Dziennik Gazeta Prawana logo

Terlecki: Ewentualna komisja w sprawie Pegasusa w Senacie byłaby niepoważna

11 stycznia 2022, 09:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ryszard Terlecki
<p>Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki</p>/PAP
Ewentualna komisja w Senacie do badania sprawy wykorzystania Pegasusa byłaby niepoważna, bo Senat nie ma uprawnień, by powoływać takie komisje - ocenił we wtorek wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS). Mówił też, że ewentualna koalicja PiS z PSL byłaby możliwa dopiero po wyborach.

Wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki był pytany we wtorek w Polskim Radiu 24 o propozycję powołania w Sejmie komisji śledczej ds. wykorzystania Pegasusa.

- odpowiedział. dodał.

 - mówił Terlecki.

 - zaznaczył.

Koalicja z PSL

Wicemarszałek Sejmu był pytany o możliwość potencjalnej koalicji PiS z PSL, zamiast Solidarnej Polski.

 - powiedział Terlecki.

Do Senatu trafił wniosek o powołanie komisji nadzwyczajnej ds. wyjaśnienia przypadków inwigilacji przy użyciu systemu Pegasus - poinformował PAP w poniedziałek senator KO Marcin Bosacki. Dodał, że Izba prawdopodobnie zajmie się nim na rozpoczynającym się we wtorek posiedzeniu.

Komisja śledcza

Z kolei w grudniu lider PO Donald Tusk zapowiedział, że KO będzie wnosić o powołanie sejmowej komisji śledczej, która zbada wykorzystywanie systemu Pegasus przeciwko opozycji. Mówił wtedy o powołaniu analogicznej nadzwyczajnej komisji w Senacie, jeśli nie uda się utworzyć komisji w Sejmie.

Według amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był senator KO Krzysztof Brejza, adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.

Prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński potwierdził w rozmowie z tygodnikiem "Sieci", że polskie służby dysponują programem Pegasus. "Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia" - powiedział w wywiadzie dla "Sieci". Zapewnił jednak, że nie był on używany wobec opozycji. "To całkowite bzdury" - oświadczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj