Dziennik Gazeta Prawana logo

Brejza pozywa Kaczyńskiego. "Za insynuacje łączące z jakimkolwiek przestępstwem"

10 stycznia 2022, 13:04
[aktualizacja 10 stycznia 2022, 15:15]
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Senator Krzysztof Brejza
<p>Senator Krzysztof Brejza</p>/Agencja Gazeta
"Pozywamy Jarosława Kaczyńskiego za pomawiające stwierdzenia w sprawie Pegasusa" - poinformował senator Krzysztof Brejza.

Senator KO Krzysztof Brejza wraz z żoną Dorotą, która jest adwokatem i jego pełnomocnikiem, wystąpili w poniedziałek na konferencji prasowej w Sejmie. Poinformowali, że skierowali do sądu pozew cywilny wobec prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, w związku z jego "insynuacjami", że Brejza był zaangażowany w proceder przestępczy. - poinformowała mec. Dorota Brejza.

Chodzi o sugerowanie przez Kaczyńskiego w wywiadzie dla tygodnika "Sieci" powiązania senatora Brejzy z "aferą inowrocławską". Prezes PiS został zapytany, czy wiedza uzyskana dzięki systemowi Pegasus była używana w sztabie wyborczym PiS podczas kampanii w 2019 roku, jak sugeruje to opozycja.  - mówił Kaczyński.

Czym jest afera fakturowa?

Tzw. afera fakturowa dotyczy wyłudzania pieniędzy z Wydziału Kultury, Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Inowrocławia za pomocą lewych faktur w latach 2015-2017. Zarzuty, w śledztwie prowadzonym w Gdańsku, do tej pory usłyszało 18 osób, a łączna kwota szkody wyrządzonej Urzędowi Miasta Inowrocław oraz Centrum Kultury i Sportu Ziemowit w Kruszwicy przekracza 300 tys. zł. Główną podejrzaną jest Agnieszka Ch., była naczelnik Wydziału Kultury, według mediów przez lata związana z PiS. Prezydentem Inowrocławia jest Ryszard Brejza, ojciec senatora KO.

- mówił senator KO. Zwrócił uwagę, że pod tą decyzją nie podpisała się prokurator prowadząca sprawę, tylko sam prokurator okręgowy w Gdańsku.

Brejza powiedział, że w przeszłości dwukrotnie zwracano się z wnioskiem o zgodę na kontrolę operacyjną jego telefonu, choć nie przedstawiono mu żadnych zarzutów, ani nie toczyło się przeciw niemu żadne postępowanie.

Z kolei, jak mówił, w związku z wyłudzeniem 300 tys. zł w urzędzie miasta Inowrocław i w urzędzie miasta Kruszwica, który to proceder, jak powiedział, "zorganizowała działaczka PiS", zarzuty polegają wyłącznie na tym, że ta działaczka PiS, jako oskarżona, obciążyła go. Podkreślił, że na niego prokuratorzy nic nie znaleźli, mimo przeczesania całego jego majątku i życia osobistego.

 - dodał. Przekonywał, że nie da się zastraszyć i "uderzenie w rodzinę" nie robi na nim wrażenia.  - mówił senator.

Pozew wobec Jarosława Kaczyńskiego, z żądaniem przeprosin, został złożonym w poniedziałek w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy. W pozwie mec. Brejza podkreśla, że "powód Krzysztof Brejza przez ponad 4 lata trwania śledztwa (dot. afery fakturowej - PAP) nie został w tym postępowaniu nigdy przesłuchany, w jakimkolwiek charakterze, na żadne okoliczności. Innymi słowy, organa ścigania nie poczyniły żadnych ustaleń pozwalających na przypisanie Krzysztofowi Brejzie jakiejkolwiek odpowiedzialności karnej. Więcej – organa ścigania przez cały ten czas nie dostrzegły nawet potrzeby, aby powoda w tej sprawie przesłuchać - nawet w charakterze świadka".

Inwigilacja Pegasusem?

Agencja prasowa Associated Press podała pod koniec grudnia ub. roku, powołując się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, że za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był w 2019 r. senator KO Krzysztof Brejza, adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.

Także organizacja Amnesty International (AI) poinformowała, że niezależnie potwierdziła, iż "potężne oprogramowanie szpiegowskie izraelskiej firmy NSO Group" zostało użyte do zhakowania senatora KO Krzysztofa Brejzy, gdy prowadził kampanię wyborczą opozycji w wyborach parlamentarnych w 2019 r.

Prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński potwierdził w rozmowie z tygodnikiem "Sieci", że polskie służby dysponują programem Pegasus. "Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia" - powiedział w wywiadzie dla "Sieci". Zapewnił jednak, że nie był on używany wobec opozycji. "To całkowite bzdury" - oświadczył.

11 października 2017 r. CBA wszczęło kontrolę w Urzędzie Miasta Inowrocławia, a 20 października, po jej wstępnych ustaleniach, weszło do biur urzędu miasta, Kujawskiego Centrum Kultury oraz prywatnych mieszkań. Agenci z gdańskiej delegatury CBA znaleźli dokumenty dotyczące przetargów i umów, faktury, zabezpieczyli też zawartość komputerów. Kilka dni później prokuratura wszczęła śledztwo po zawiadomieniach CBA oraz prezydenta Inowrocławia Ryszarda Brejzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj