— mówił Tusk w TVN24.
Komisja śledcza ws. Pegasusa
Tusk był pytany, czy powstanie komisja śledcza do spraw inwigilacji i Pegasusa.
Tusk powiedział również w TVN24, że szanse na powstanie w Sejmie komisji śledczej ws. podsłuchów ocenia na 90 proc. - powiedział przewodniczący PO.
Szef NIK Marian Banaś, który odpowiadał we wtorek na pytania członków senackiej komisji nadzwyczajnej ds. przypadków nielegalnej inwigilacji przy użyciu systemu Pegasus, zapowiedział, że NIK przeprowadzi pilną kontrolę ws. nadzoru państwa nad służbami specjalnymi, w której świadkiem ma być m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Przewodniczący PO Donald Tusk, pytany na antenie TVN24 o to, czy - według niego - prezes PiS pojawi się przed Izbą, by odpowiadać na pytania, odparł:
- ocenił Tusk.
Przewodniczący PO pytany był również, czy jest szansa, że w Sejmie powstanie komisja śledcza ds. Pegasusa. - odpowiedział.
- zaznaczył.
Dopytywany, na ile ocenia szanse powołania takiej komisji, odparł, że "na 90 procent". Na pytanie, czy prowadzone są w tej sprawie rozmowy z politykami Zjednoczonej Prawicy, odparł: .
Tusk pytany był też o doniesienia "Gazety Wyborczej", która podała, że za pomocą Pegasusa szpiegowano ludzi związanych z PiS: byłego rzecznika partii Adama Hofmana, byłego posła Mariusza Antoniego K., byłego ministra skarbu Dawida Jackiewicza oraz Katarzynę Kaczmarek, żonę "agenta Tomka".
Szef PO pytany, czy jest tym zaskoczony, odparł: powiedział lider Platformy.
Pegasus w Polsce
Według amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą oprogramowania Pegasus inwigilowany był właśnie Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.
Przedstawiciele rządu wielokrotnie zapewniali, że żadna służba nie złamała prawa, a kontrola operacyjna - jeśli była podejmowana - była prowadzona legalnie. Z kolei prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński mówił w tygodniku "Sieci", że powstanie i używanie Pegasusa jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. - powiedział. Zapewnił jednak, że nie był on używany wobec opozycji. - oświadczył.
Tusk do partii i środowisk opozycyjnych: Mogę na kolanach błagać - pokażmy ile nas łączy, bo łączy nasz wiele
Lider Polski 2050 Szymon Hołownia zaproponował w ubiegłym tygodniu zorganizowanie 21 marca "Konferencji o Przyszłości Polski" udziałem liderów: PO Donalda Tuska, PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza i Nowej Lewicy Włodzimierza Czarzastego. Celem takiej miałaby być prezentacja programów głównych sił opozycyjnych.
Tusk na antenie TVN24 mówił we wtorek o przyszłych wyborach i o tym zaproszeniu. Ocenił, że ważne jest, by wyborcom "zaproponować program naprawy Rzeczpospolitej po wyborach i rządach PiS-u trzeba mieć jednoczenie pomysł, jak ten PiS pokonać".
Dlatego zapowiedział, że "będzie rozmawiał w każdym formacie, z każdym gotowym do dialogu i rozmowy" i będzie namawiał, żeby "rozmawiać o współpracy na wybory". Ocenił, że "jednolita lista i zjednoczona opozycja, to jest gwarancja zwycięstwa". stwierdził.
Zapowiedział, że będzie namawiał "w dowolnym miejscu, o dowolnym czasie Szymona Hołownię i innych partnerów, żeby nie wykluczali możliwości budowania jednej listy do wyborów". Zaapelował, by liderzy formacji opozycyjnych przemyśleli tę kwestię, "zanim powiedzą ponownie: - stwierdził.
Zapytany, czy będzie uczestniczył 21 marca w debacie zaproponowanej przez lidera Polski 2050 Szymona Hołownię, Tusk przyznał, że "zapisał sobie tę datę w kalendarzu", jak tylko otrzymał zaproszenie. podkreślił.
Dodał też, że taka debata powinna być "nad tym, co wspólne", a nie powinna to być debata, która pokaże, że "nie możemy działać razem". Ocenił, że formacje, które powinny w niej uczestniczyć, chcą startować w wyborach do parlamentu i "ich wspólną cechą jest wiara, że możemy robić to w harmonii, a nie w konflikcie".
podkreślił.