Dziennik Gazeta Prawana logo

Bosacki: Senacka komisja powinna wysłuchać lidera Agrounii

26 stycznia 2022, 10:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Bosacki
<p>Marcin Bosacki</p>/Agencja Wyborcza.pl
"W najbliższych dniach senacka komisja ds. wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji powinna wysłuchać lidera Agrounii Michała Kołodziejczaka" - ocenił szef komisji Marcin Bosacki (KO). Jak ocenił, inwigilowanych nie łączy nic innego poza podejrzeniem, że mogliby być zagrożeniem dla władzy.

We wtorek agencja AP poinformowała o kolejnych dwóch Polakach, którzy według działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab mieli być szpiegowani Pegasusem - to lider Agrounii Michał Kołodziejczak oraz Tomasz Szwejgiert, współautor książki o szefie resortu spraw wewnętrznych i administracji Mariuszu Kamińskim. Według Citizen Lab, obie sytuacje miały miejsce w 2019 r. - Kołodziejczak miał być zhakowany kilkukrotnie w maju tego roku, a Szwejgiert - 21 razy od końca marca do czerwca.

Kołodziejczak i senacka komisja

W środowej rozmowie w TOK FM Bosacki został zapytany, czy Kołodziejczak otrzyma zaproszenie na spotkanie z senacką komisją wyjaśniającą przypadki inwigilacji. - odparł. Jak wskazał, cała sprawa została ujawniona we wtorek, w związku z czym nie było jeszcze czasu na konsultacje. - dodał.

Zdaniem senatora, cała sprawa jest "niezwykle poważna".- podkreślił.

Inwigilacja Pegasusem

To kolejne doniesienia AP o Polakach szpiegowanych Pegasusem. W grudniu - również powołując się na ustalenia Citizen Lab - agencja informowała, że za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowani byli mec. Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek i senator KO Krzysztof Brejza. Do telefonu polityka miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r., gdy był on szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.

Przedstawiciele rządu wielokrotnie zapewniali, że żadna służba w tej sprawie nie złamała prawa, a kontrola operacyjna - jeśli była podejmowana - była prowadzona legalnie. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn konsekwentnie podkreśla, że rząd nie odnosi się do doniesień na temat konkretnych form i metod pracy operacyjnej "bez względu na to, czy są stosowane, czy też nie". - dodał.

Przypadki nielegalnej inwigilacji z użyciem oprogramowania Pegasus od połowy stycznia wyjaśnia senacka komisja nadzwyczajna, która nie ma jednak uprawnień śledczych. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj