W poniedziałek w Senacie odbyło się spotkanie marszałka Grodzkiego i polskich parlamentarzystów z przedstawicielami Senatu Stanów Zjednoczonych: Christopherem Coonsem z Komisji Spraw Zagranicznych, Rzecznikiem Dyscypliny Większości w Senacie Richardem Durbinem oraz senator Jeanne Shaheen z Komisji Obrony. Na spotkaniu obecny był także Mark Brzeziński, który obejmuje funkcję ambasadora USA w Polsce.
W rozmowie z dziennikarzami Grodzki wskazał, że "spotkanie było w doskonałym duchu, oceniłbym je jako znakomite" - dodał. - przekazał.
- powiedział.
Marszałek przekazał też, że amerykańscy senatorowie pytali m.in., czy Polska jest gotowa przyjąć uchodźców z Ukrainy, gdyby ziścił się najgorszy scenariusz. - mówił. - dodał.
Bosacki: Potrzebna pomoc wojskowa
Przewodniczący klubu senackiego KO, były ambasador RP w Kanadzie Marcin Bosacki ocenił spotkanie z amerykańskimi senatorami jako niezwykle konkretne. Przyznał, że wśród tematów poruszona została kwestia, co Zachód może zrobić, aby powstrzymać inwazję na Ukrainę w pełnej skali lub w ograniczonym zakresie.
- mówił Bosacki. Jako drugi zgodny punkt senator wymienił wzmocnienie wschodniej flanki NATO. - dodał.
Grodzki przyznał, że zarówno Ukraińcy, którzy chcą żyć w przyjaźni z Rosją, ale i wolny świat Zachodu chcieliby, aby ten konflikt rozwiązał się na drodze dyplomatycznej.
Wśród tematów rozmów, o czym mówił marszałek, było zacieśnianie współpracy obu Senatów.
- mówił Grodzki.
Delegację amerykańskiego Senatu w poniedziałek przyjął w Belwederze prezydent Andrzej Duda.
We wtorek delegacja senatorów USA ma się spotkać z marszałek Sejmu Elżbietą Witek i wicemarszałkiem Ryszardem Terleckim.