Lider PO wziął w czwartek udział w spotkaniu otwartym ze studentami na Wydziale Ekonomicznym UMCS w Lublinie. Podczas wystąpienia nawiązał do aktualnej sytuacji na Ukrainie.
– mówił Tusk.
Zwrócił uwagę, że jako szef Rady Europejskiej był od początku "wielkim adwokatem aspiracji europejskich państw, które chcą być w Europie, takich jak bałkańskie czy Ukraina".
Mówiąc o wyborach stwierdził, że "każde kolejne to jest innego typu wyzwanie". Dodał, że z jego doświadczeń wynika, że "argumenty i racje w polityce są tylko drobną częścią tego, co wpływa na to, kto osiąga sukces". - – ocenił Tusk.
Według niego, ludzie nie wybierają już polityków na podstawie analizy i tez programowych, "bo inne rzeczy, cechy są istotne w polityce". wyliczył były premier.
Autentyzm emocji
Jego zdaniem, osobista ocena przez wyborców też odgrywa bardzo ważną rolę. – dodał Tusk.
Szef PO został zapytany również o stosunek do karania osób za posiadanie marihuany. – podkreślił, dodając jednak, że "ściganie z jakąś nadzwyczajną zawziętością i później karanie kogoś, kto ewidentnie nie jest dealerem, wydaje mi się złą praktyką" – stwierdził.
Odniósł się również do pytania na temat tego, że w niektórych mediach nazywany jest prorosyjskim politykiem. tłumaczył szef PO.
Tusk spotkał się w czwartek jeszcze w Lublinie z prezydentem miasta Krzysztofem Żukiem. W Trzciankach w gminie Janowiec odwiedzi właściciela tartaku. Wieczorem w Puławach spotka się z mieszkańcami.