Kolejne wybory zarówno na szczeblu samorządowym, jak i centralnym powinny się odbyć jesienią 2023 roku. Jednak politycy PiS informowali, że jest plan przesunięcia wyborów samorządowych o kilka miesięcy. Sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski w czwartek powiedział, że przygotowywany jest projekt ustawy w tej sprawie. Przekonywał, że za przesunięciem wyborów samorządowych na wiosnę 2024 r. przemawiają m.in. argumenty logistyczne. Według kalendarza wyborczego, powinny się one odbyć przed wyborami parlamentarnymi na jesieni 2023 roku.
Czarzasty o wyborach samorządowych
Wicemarszałek Sejmu i współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty w piątek pytany o to w Studiu PAP nie miał wątpliwości, że wybory zostaną przesunięte. - zaznaczył oraz dodał, że nie ma jeszcze stanowiska Lewicy w tej sprawie.
Powiedział, że gdyby doszło do wyborów samorządowych w planowym terminie, to "PiS te wybory przegra". - dodał.
Zaznaczył, że jest przeciw zmianie terminów wyborów, a "zasady wyborcze przed wyborami zmienia ten, który się boi przegranej". .
Pytany o możliwość utworzenia wspólnej listy opozycji do wyborów parlamentarnych, wicemarszałek Sejmu powiedział że "każdy scenariusz jest możliwy". . Dodał, że cieszy się z faktu, że "opozycja od pewnego czasu przestała się kłócić".
Czarzasty podkreślił, że Nowa Lewica poprze formułę, która będzie najbardziej skuteczna w zwycięstwie z PiS. - powiedział.
Wiceprzewodniczący Nowej Lewicy przypomniał również o opracowanym przez jego formację programie pięciu kroków do zwycięstwa. To skłonienie Polaków, aby jak najwięcej osób głosowało w wyborach; kontrola wyborów przy pomocy obserwatorów w komisjach wyborczych; zgoda pomiędzy partiami. - powiedział.
Kolejny punkt to przyciągnięcie do siebie wyborców PiS. - zaznaczył. Ostatnim punktem jest podpisanie przez opozycję porozumienia co do współpracy po wyborach, "tak żeby każdy (...) wyborca miał wrażenie, że nie stracił głosu" - dodał.
Wspólna lista opozycyjna
Od kilku tygodni szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk namawia liderów partii opozycyjnych do utworzenia wspólnej listy do startu w wyborach parlamentarnych na jesieni przyszłego roku. We wtorek we Wrocławiu zaznaczył, że "jedna lista opozycji daje gwarancję zwycięstwa w wyborach; pójście osobno, w dwóch, trzech, czterech blokach nie pozbawia nas szansy na zwycięstwo, ale ją osłabia".
Sceptycznie do tego pomysłu odnosi się lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. - powiedział pod koniec maja. Według niego, aby doszło do startu opozycji w takiej formule "musiałaby się wydarzyć tragiczna zmiana" ordynacji wyborczej. Zaznaczył, że utworzenie dwóch list opozycyjnych dałoby zwycięstwo. - powiedział.
Cały wywiad można obejrzeć pod adresem https://www.pap.pl/aktualnosci/news,1243626,beda-przyspieszone-wybory-gosc-studia-pap-wlodzimierz-czarzasty-nie-ma-na
Autor: Adrian Kowarzyk