Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent skomentował aferę mailową. "Jeżeli te treści są prawdziwe..."

29 sierpnia 2022, 09:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prezydent Andrzej Duda
<p>prezydent Andrzej Duda</p>/Shutterstock
"Jeżeli te treści są prawdziwe, to posługiwanie się tego typu otwartym kanałem było mało rozsądne" - ocenił w poniedziałek prezydent Andrzej Duda w Radiu Zet pytany tzw. aferę mailową. Dodał, że często uśmiecha się nad hipokryzją w wypowiedziach zwłaszcza opozycyjnych polityków w tej sprawie.

 - powiedział prezydent Duda odpowiadając w Radiu Zet na pytanie ze strony byłego rzecznika rządu Donalda Tuska i sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej Pawła Grasia, który chciał się dowiedzieć,

Dopytywany przez Radio Zet, czy te treści "kompromitują ludzi, którzy wymieniają tę korespondencję", Andrzej Duda odparł:  - przypomniał.

W konkluzji prezydent Duda stwierdził: .

Czym jest afera mailowa?

W czerwcu ub.r. szef KPRM Michał Dworczyk oświadczył, że w związku z doniesieniami dotyczącymi włamania na jego skrzynkę email i skrzynkę jego żony, a także na ich konta w mediach społecznościowych, poinformowane zostały stosowne służby państwowe. Stwierdził jednocześnie, że

W lipcu br. część mediów informowała o opublikowanych w sieci zrzutach ekranu mających pokazywać korespondencję mailową szefa KPRM Michała Dworczyka ze stycznia 2019 r., w której miał relacjonować premierowi Mateuszowi Morawieckiemu rozmowę z prezes TK Julią Przyłębską, dotyczącą trzech spraw oczekujących w TK na rozstrzygnięcie.

Przyłębska odnosząc się do tych doniesień w telewizji wPolsce.pl podkreśliła, że nigdy nie omawiała i nie omawia spraw z politykami. - mówiła. Zaznaczyła, że w żadnej ze spraw, które pojawiają się w rzekomych mailach nie przewodniczyła składom orzekającym, ani nawet w nich nie była. Odpowiadając na kolejne pytania zapewniła, że nie pamięta "takiej rozmowy" z Dworczykiem. - zaznaczyła. Odnosząc się do zarzutów, że TK wydaje wyroki na zamówienie, prezes Przyłębska o odparła, że "to są totalne bzdury".

W lipcu premier Mateusz Morawiecki powiedział, że za prowokacjami i włamaniami na skrzynki polityków stoją rosyjskie i białoruskie służby, których celem jest skłócenie Polaków i klasy politycznej. Premier podkreślił, że potwierdzają to ekspertyzy amerykańskich firm "wyspecjalizowanych w zakresie cyberbezpieczeństwa".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj