- mówił w Suwałkach na spotkaniu z mieszkańcami lider PiS Jarosław Kaczyński.
Wskazał, że przekaz kierował "informacje, które składały się w gruncie rzeczy na jeden obraz - na obraz chwały Platformy Obywatelskiej, a w szczególności przywódcy Donalda Tuska".
Jak mówił prezes PiS, "atakowano i to bardzo brutalnie dziennikarzy, którzy to podważali". . Jak przypomniał Kaczyński, chodziło o pracę magisterską o Lechu Wałęsie, która "pokazała nieprzyjemne elementy jego życiorysu". - mówił Kaczyński.
Jak wskazał, "wielokrotnie też Donald Tusk, kiedy miały wychodzić różne książki, które mu się nie podobały, odgrażał się publicznie co to się nie stanie autorom, jeżeli te książki się ukażą". Podkreślił, że "autorzy na szczęście się nie przestraszyli i książki się ukazały".
Prezes PiS mówił też, że różne nagrania rozmów "fizycznie próbowano przez ABW wyrwać z rąk dziennikarzy".
Kaczyński o wojnie z kibicami
Pytał "co wspólnego z demokracją miała wojna z kibicami?". Jak mówił "ruch kibicowski rzeczywiście wcale niejednolity często powiedźmy sobie mający za uszami ..., ale po pierwsze są tam elementy patriotyczne a nie kryminalne, a po drugie taka wojna może być prowadzona, kiedy jest największe zagrożenie i musi być prowadzona w zgodzie z prawem".
Kaczyński przypomniał też sprawę "prowokacji dziennikarskiej w sprawie ustawiania kwestii związanych z nieprzyjemnymi dla władzy procesami". - mówił Jarosław Kaczyński.
autor: Agnieszka Libudzka, Jacek Buraczewski