Dziennikarz radia RMF FM Roch Kowalski napisał we wtorek na Twitterze, że są konsekwencje personalne za prowokację rosyjskich pranksterów, którzy opublikowali nagraną rozmowę z prezydentem Andrzejem Dudą, podczas której podszyli się pod prezydenta Francji Emmanuela Macrona.- przekazał dziennikarz.
"Bzdura wyssana z palca"
Do tych doniesień Kumoch odniósł się we wtorek również na Twitterze. - napisał.
W kolejnym wpisie Kumoch zwrócił uwagę, że ten sam dziennikarz radia RMF FM "zalicza już drugą podobną wpadkę w ciągu trzech tygodni". podkreślił Kumoch.
Do wpisu dołączył fragment wiadomości dotyczącej spotkania prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z prezydentem Andrzejem Dudą po wizycie Zełenskiego w Waszyngtonie, która odbyła się pod koniec grudnia ubiegłego roku. - głosi treść dołączonej przez Kumocha informacji, która została zestawiona ze zdjęciem z tego spotkania na którym widać Piotra Gillerta.
"Prezydent zorientował się, że mogło dojść do oszustwa"
Pod koniec listopada Kancelaria Prezydenta poinformowała, że doszło do połączenia telefonicznego prezydenta Dudy z osobą podającą się za prezydenta Francji. - informowała wówczas Kancelaria Prezydenta.
Wcześniej w internecie pojawiło się nagranie rozmowy podszywającego się pod prezydenta Francji komika z prezydentem Dudą, do której doszło tydzień wcześniej, po eksplozji rakiety w Przewodowie.
Do wybuchu w Przewodowie w woj. lubelskim doszło 15 listopada 2022 r., w dniu, w którym siły rosyjskie przeprowadziły zakrojony na szeroką skalę atak rakietowy na Ukrainę. Na teren suszarni zbóż we wsi Przewodów, leżącej blisko granicy z Ukrainą, spadła rakieta - jak później informowały polskie władze - najprawdopodobniej ukraińskiej obrony powietrznej; doszło do eksplozji, w wyniku której zginęło dwóch Polaków. Podkreślono, że wszystko wskazuje na to, że sytuacja ta była wynikiem nieszczęśliwego wypadku.