Mimo uspokojenia sytuacji w Rosji polski rząd chce uczulić inne kraje, żeby nie przechodzić nad tym wydarzeniem do porządku dziennego.
Okazją do tego będzie spotkanie grupy V4 w Bratysławie, a następnie posiedzenie Rady Europejskiej. Szef MSWiA Mariusz Kamiński spotka się ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Ihorem Klymenką w Rzeszowie.
Jak słyszymy, rząd zamierza wykorzystać to, co się wydarzyło, do uświadomienia, że wschód UE to nadal zagrożona strefa. Chcemy, po pierwsze, odwrócić tendencję zarysowaną przez Macrona miesiąc temu, osłabiającą wschodnią flankę NATO. Po drugie, chcemy przypomnieć, że konflikt nie wygasł i że trzeba zwiększać potencjał obronny wschodniej flanki. Po trzecie, będziemy namawiać, by szykowany szczyt NATO w Wilnie był bardziej odważny w decyzjach – mówi nasz rozmówca z otoczenia premiera.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane