Dziennik Gazeta Prawana logo

Nitras o wyborach: PiS zawłaszczył system, a my musimy go pilnować

27 czerwca 2023, 08:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Poseł Sławomir Nitras
Poseł Sławomir Nitras/Agencja Wyborcza.pl
"Ludzie pilnujący wyborów będą reagowac na przypadki agitacji, próby łamania tajności, samodzielności oddawania głosów, musieli bardzo uważać czy przed rozpoczęciem głosowania urna jest pusta. Czy jest odpowiednia liczba kart do głosowania" - mówi Sławomir Nitras z PO, koordynujący akcję "Przypilnuj wyborów".

DGP: Ruszyła akcja Platformy pilnowania wyborów, ile osób się zgłosiło do tej pory?

Sławomir Nitras: W ciągu czterech tygodni prawie 20 tys. To satysfakcjonujący wynik, ale naszą ambicją jest być w każdej komisji, choć wiadomo, że im mniejsze miejscowości, tym jest trudniej.

Czyli brakuje wam tam, gdzie PiS dostawi – na podstawie zmian w ordynacji – lokale wyborcze. Dodatkowo ma ich powstać co najmniej 4 tys.

Można tak powiedzieć, natomiast tych lokali jest mniej, niż się spodziewaliśmy. W pierwszej kolejności będziemy kierowali ludzi do obwodów zamkniętych (np. więzienia, szpitale), bo tam było najwięcej nieprawidłowości. I to nie jest tendencja polska, a ogólna prawidłowość – im lokale i komisja są większe, tym skuteczniejsza jest kontrola społeczna, bo więcej ludzi to widzi. Więc do obwodów zamkniętych będziemy kierować najlepszych, najbardziej doświadczonych, znających system i mających silny charakter ludzi. Podobna prawidłowość dotyczy też małych komisji, nie dlatego że one są na prowincji, tylko dlatego że one są niewielkie i tam najłatwiej manipulować. PiS zawłaszczył system, a my musimy go pilnować.

Tylko o tym, że wybory są trudne czy niemożliwe do sfałszowania, nie mówią tylko osoby z PKW czy KBW, ale np. sędzia Wojciech Hermeliński.

W Polsce w ostatnich latach, jeśli chodzi o procedury wyborcze, działy się rzeczy, o których profesorom się nie śniło. Gdybyście zapytali prof. Hermelińskiego, którego znam i szanuję, czy możliwe jest to, żeby PKP swoim pasażerom rozdawały ulotki za Dudą, toby powiedział, że jest to niemożliwe, bo jest prawo, są przepisy, prawda? O wyborach kopertowych mam przypominać? Problem polega na tym, że Kaczyński nagina i łamie prawo tam, gdzie mu to pasuje. Jak teraz nie postawimy tamy, to za kilka lat wybory będą fikcją, jak w czasach PRL. Obywatelska Kontrola Wyborów to właśnie taka tama.

Mówicie o możliwych fałszerstwach wyborczych, ale odsetek głosów nieważnych maleje z wyborów na wybory.

Były komisje, w których 100 proc. głosowało na Dudę – tak było w części DPS-ów. I jeśli PiS stworzył kilka tysięcy małych komisji wyborczych, to właśnie po to, żeby były podobne do tych z DPS-ów.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj