Albo prezydent Aleksander Łukaszenka nie będzie zakłócał zjazdu Związku Polaków na Białorusi, albo może pożegnać się z zaproszeniem na szczyt Unii Europejskiej, na którym ruszy program Partnerstwo Wschodnie. Takie ultimatum postawiło nasze MSZ białoruskiemu dyktatorowi.
"Postanowiliśmy wykorzystać, że nasz głos w sprawie Białorusi jest dla Unii bardzo ważny. " - mówi "Wprost" wysoki urzędnik MSZ.
>>> Łukaszenka wraca na europejskie salony
Tygodnik twierdzi, że nasz rząd, który wymyślił program Partnerstwa Wschodniego, postawił ultimatum Łukaszence. Jeśli pozwoli on Andżelice Borys przeprowadzić bez żadnych problemów zebranie Związku Polaków, to Warszawa nie zablokuje przyjazdu Łukaszenki na szczyt, który ma odbyć się 7 maja.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|