Dziennik Gazeta Prawana logo

Wschód poczeka na Unię

20 marca 2009, 21:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Finał najważniejszej inicjatywy dyplomatycznej rządu Donalda Tuska. W Brukseli przywódcy Unii Europejskiej przyjęli program Partnerstwa Wschodniego, który ma ułatwić integrację Białorusi, Mołdawii, Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu ze Wspólnotą.

Dzięki staraniom polskiego premiera Unia zobowiązał się do przekazania 600 mln euro naszym wschodnim sąsiadom.

"Francuzi przez wiele lat musieli starać się o powołanie Unii Śródziemnomorskiej, a my w ciągu roku przekonaliśmy przywódców UE do zatwierdzenie Partnerstwa Wschodniego" - mówił nam nie bez satysfakcji szef MSZ Radosław Sikorski.

>>> Wywalczyliśmy 600 mln euro dla Europy Wschodniej

. Choć nawet prezydent Lech Kaczyński przyznał, że "więcej polski rząd zrobić nie mógł".

I tak w przyjętej w piątek deklaracji przywódców UE nie znalazł się punkt o przyznaniu choćby w dalekiej perspektywie naszym wschodnim sąsiadom członkostwa w Unii.

w okresie kryzysu nie zamierzają składać kosztownych obietnic, są też zawiedzeni brakiem reform w krajach Europy Wschodniej" - tłumaczy dyplomata Rady UE.

>>> Prezydent i premier: Cele osiągnięte

dla naszych wschodnich sąsiadów, choć polska delegacja stoczyła o to prawdziwy bój na szczycie. Sikorski sięgnął nawet po emocjonalne argumenty. "W okresie komunistycznym mogliśmy jeździć bez wiz do Berlina Zachodniego, Austrii czy Szwecji. Do dziś jesteśmy za to wdzięczni, bo to nam otworzyło okno na świat" - przekonywał przywódców Unii szef polskiej dyplomacji.

Ale Jak przyznają dyplomatyczne źródła, w Berlinie wciąż pamięta się o skandalu spowodowanym wydaniem tysięcy niemieckich wiz dla ukraińskich prostytutek i gangów przestępczych, co niemal doprowadziło do dymisji szefa MSZ Joschki Fischera. Niemców poparli Hiszpanie i Francuzi.

Rezultat? W deklaracji o Partnerstwie Wschodnim zapisano jedynie "liberalizację w długim okresie" reżimu wizowego, i to pod warunkiem że bezpieczeństwo w krajach Europy Wschodniej się poprawi.

w nocy z czwartku na piątek do wygospodarowania z budżetu Unii na nadchodzące 5 lat 600 mln euro dla Partnerstwa. Z tego jednak tylko 350 mln euro to nowe pieniądze, 250 mln euro było już wcześniej zagwarantowane. "Wypada średnio 20 mln euro rocznie na państwo. To absolutne minimum, aby Unia zachowała jakiś wpływ w tym regionie" - przyznaje Sikorski. I zapowiada, że Polska z własnej kieszeni dołoży do tych środków.

Na szczycie 7 maja po raz pierwszy mają się spotkać przywódcy Unii i 6 krajów Partnerstwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj