Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent i premier chyba się polubili

20 marca 2009, 20:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mikołaj Wójcik
Mikołaj Wójcik/Inne
Pełna zgoda i porozumienie między Lechem Kaczyńskim i Donaldem Tuskiem w Brukseli. Na koniec szczytu UE, podczas wspólnej konferencji z premierem, prezydent próbował ustalić, kiedy pierwszy raz spotkał się z Donaldem Tuskiem. "Bo pomyślą, że chodziliśmy na randki!" - hamował jego entuzjazm Donald Tusk.

Drugi dzień unijnego szczytu zaczął się od wspólnego śniadania polskiej ekipy. Premier przedstawił na niej nocne uzgodnienia polskich negocjatorów. Jedności delegacji nie zaburzyła też prezydencka wpadka, jaką rano żyły polskie media. Chodziło o scenę z rozpoczęcia czwartkowych obrad. Kamery zarejestrowały, jak prezydent opowiada premierowi, kogo uważa za najsympatyczniejszego polityka unijnego. . Materiał pokazuje wieczorem "Szkło kontaktowe". Wszyscy dziennikarze w Brukseli zadają jedno pytanie: o kim mówił prezydent?

>>> Prezydent i premier spierają się o kompetencje, a nie o krzesło

że wypowiedział takie słowa. Bronił go także premier. "Potrafimy prawić sobie z prezydentem złośliwości i jakbym słyszał takie słowa, to bym powiedział, że padły" - mówił na porannym spotkaniu z mediami.

"W tym czasie wszedł na salę premier Węgier, i może to właśnie zauważył prezydent?" - zgaduje jeden z członków delegacji. Premier Węgier nazywa się Ferenc Gyurcsany. Tyle że niewiele osób potrafi bezbłędnie wypowiedzieć to nazwisko. "Guściana" - powiedział szef MSZ Radosław Sikorski zapytany przez nas o jego wymowę. I obruszył się, że wymagamy od niego znajomości języka węgierskiego. Czy więc prezydent mógł nazwać premiera Węgier słowem przypominającym fonetycznie określenie "naćpana"? - śmiał się jeden z członków polskiej delegacji.

>>> Prezydent i premier: Cele osiągnięte

Temat wpadki zdominował poranek, a . Nawet dziennikarze z innych krajów obserwują polską delegację i zachodzą w głowę: czy premier i prezydent w końcu się lubią, czy nie?

Na szczycie wyglądało na to, że tak. Dowód? Czwartek tuż przed rozpoczęciem obrad. Kanclerz Niemiec Angela Merkel wita się z Polska delegacją. Szczególnie wylewnie z prezydentem. Tusk z wyraźną satysfakcją rzuca do Lecha Kaczyńskiego:

Czyli lubią się czy nie? Obaj unikali jednoznacznej odpowiedzi. "Bardzo lubię z premierem rozmawiać" - deklarował Lech Kaczyński. "Dyskutujemy już 25 lat" - dodał. - w swoim stylu dopowiedział premier.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj