To definitywny koniec "polityki miłości". Platforma Obywatelska nie tylko wykorzystała w spocie niedawną wpadkę Jarosława Kaczyńskiego. W najnowszym wyborczym klipie sugeruje, że politycy Prawa i Sprawiedliwości - walczący o mandaty europosłów - nie znają języków obcych.
Bo tym razem Jarosław Kaczyński nie apeluje już tylko o to, by 7 czerwca głosować na... Platformę Obywatelską. W klipie pojawiają się także animowane ludziki, które bełkoczą po angielsku.
- mówi lektor. To czytelna aluzja do słabej znajomości języków obcych przez polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz przypomnienie tego, że partia Jarosława Kaczyńskiego należy do marginalnej frakcji w europarlamencie, która - jak twierdzi PO - nie ma siły przebicia.
Sam Korepetycje przyniosły efekt i teraz nie wstydzi się już nawet witać oficjalnych gości. Choć akcent premiera budzi wesołość u Lecha Kaczyńskiego.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|