Leszek Miller zapytany w TVN24 o decyzję prezydenta Andrzeja Dudy dotyczącą powierzenia misji utworzenia nowego rządu, zaznaczył, że jego zdaniem "Duda myśli o przejęciu schedy po Jarosławie Kaczyńskim". - On zapewne będzie chciał być szefem Prawa i Sprawiedliwości - stwierdził gość TVN24. I dodał, że aby tak się stało, oczywistym jest, że nie może powierzyć misji tworzenia rządu Donaldowi Tuskowi, "bo wtedy straci w oczach swoich sojuszników wszystko". - Więc powierzy funkcję tworzenia rządu Morawieckiemu albo komuś z PiS-u, to się nie powiedzie, Tusk zostanie wybrany przez Sejm w drugim kroku. A Duda powie swoim kolegom: ja próbowałem, ja zrobiłem wszystko co, mogłem - mówił w TVN24.

Reklama

Miller: Kaczyński tworzy nowy mit

Leszek Miller zwrócił też uwagę na wymowne milczenie Jarosława Kaczyńskiego po wyborach. Zdaniem polityka nie jest to przypadkowe, gdyż jak zaznaczył prezes PiS najpewniej ma zamiar stworzyć "nowy mit" - "mit ukradzionego zwycięstwa", który będzie głównym elementem kampanii w przyszłych wyborach. - On tam w tej chwili pracuje nad ulubionym rozdaniem kart, czyli nad stworzeniem nowego mitu. On kilka tych mitów już stworzył. Pierwszy to "zdrada przy okrągłym stole", drugi to "zdrada najlepszego premiera Jana Olszewskiego", a trzeci to "zbrodnia smoleńska" - mówił europoseł. I dodał: - Teraz będzie czwarty mit - "ukradzione zwycięstwo". Ten mit będzie królował zarówno w wyborach samorządowych, jak i potem w wyborach prezydenckich. Ale żeby to uwiarygodnić, muszą się stać pewne fakty - nieudana misja tworzenia rządu przez PiS. Wtedy będzie to ukradzione zwycięstwo - podkreślił.