"W nowej kadencji upomnę się o niespełnione obietnice. PSL a niegdyś PO wpisały do postulatów wyborczych zmianę ordynacji. Dziś, na mocy mojej umowy z PiS, wprowadzenie tej zmiany widnieje w ich programie. Zarówno jedni, jak i drudzy domagali się też zniesienia immunitetów. Więc będę do skutku apelował z mównicy: macie większość konstytucyjną, więc znieśmy wreszcie wszystkim immunitety - Kamińskiemu, Grodzkiemu, Tuskowi czy Kukizowi" - mówi "Wprost" poseł Paweł Kukiz.
Lider Kukiz'15 stawia też warunek PiS: - Jeśli będą wymagać ode mnie podpisania "cyrografu" na głosowania - w myśl dyscypliny partyjnej - to do ich klubu nie wejdę.
Na pytanie, czy wierzy, że koalicja z Donaldem Tuskiem na czele przetrwa, odpowiada: - Oni są tak wielkim zbiorem różnych światopoglądów i programów, że za jakiś czas będą w tym konglomeracie narastać konflikty, może dojść do roszad, które spowodują, że układ się zmieni. I wierzę, że prędzej czy później do ludzi dotrze, że Kukiz ma rację, twierdząc, iż to nie politycy, partie polityczne są winne alienacji władz a prawo, ustrój, który daje tymże politykom takie możliwości. Będę więc robił wszystko, by ten stan rzeczy zmienić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wprost
Powiązane
Zobacz
|