Dziennik Gazeta Prawana logo

Ograniczenie lekcji religii do jednej godziny. Plany nowej ministry edukacji

13 grudnia 2023, 08:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Barbara Nowacka
Posłanka KO Barbara Nowacka przemawia na sali obrad Sejmu w Warszawie/PAP
"Dwie godziny lekcji religii to przesada. Moja propozycja będzie polegała na ograniczeniu lekcji religii do jednej godziny płatnej z budżetu państwa; jeżeli będzie decyzja samorządu, rodziców, że chcieliby tych godzin więcej, będzie to ich decyzja, także finansowa" - powiedziała w środę rano w TVN24 nowa minister edukacji Barbara Nowacka.

Sejm we wtorkowym głosowaniu udzielił wotum zaufania rządowi premiera Donalda Tuska. W związku z tym w środę o godz. 9 w Pałacu Prezydenckim odbędzie się zaprzysiężenie jego rządu przez prezydenta Andrzeja Dudę. Ministerstwo Edukacji obejmie Barbara Nowacka (KO).

Wyeliminowanie religii z polskich szkół

Nowa minister, zapytana w TVN24, czy jest zwolenniczką wyeliminowania religii z polskich szkół lub przynajmniej, by to kościoły opłacały lekcje religii, odpowiedziała: znam konkordat i wiem, do czego zobowiązało się państwo polskie. Proces rozmowy nad kształtem konkordatu będzie długi.

Natomiast - jak dodała - już dzisiaj można powiedzieć, że dwie godziny lekcji religii "to jest przesada", bo - jak wskazała - dzieci mają więcej religii niż innych przedmiotów.

Moja propozycja będzie polegała na ograniczeniu lekcji religii do jednej godziny płatnej z budżetu państwa. Jeżeli będzie decyzja samorządu, rodziców, że chcieliby tych godzin więcej, będzie to ich decyzja, w tym - decyzja finansowa - zaznaczyła Nowacka.

Natomiast taką propozycję ograniczenia na początku lekcji religii do jednej godziny, myślę, że na to będzie powszechna zgoda, do doprowadzenia do tego, żeby była ona na pierwszej lub ostatniej lekcji i żeby oceny z religii nie były liczone do średniej na świadectwach, i w ogóle nie pojawiały się na świadectwach, jest tym co na dzisiaj zadeklaruję, że siadamy do pracy w pierwszych dniach - powiedziała. 

Odróżnić lekcję religii od katechezy

Trzeba koniecznie odróżnić lekcję religii od katechezy. Szkoda, że nikomu na tym nie zależy - mówił w rozmowie z dziennik.pl ks. Andrzej Kobyliński, który jest zwolennikiem reformy nauczania religii w szkołach i parafiach.

Moja propozycja zgłaszana publicznie od ponad 20 lat brzmi następująco: zostawić w szkołach publicznych jedną godzinę lekcji religii - przedmiotu podobnego do chemii, historii czy języka polskiego. Lekcja religii powinna być przekazem wiedzy religijnej. Byłby to przedmiot nauczany nie przez duchownych, ale przez świeckich nauczycieli, którzy dzisiaj są zatrudnieni jako katecheci. Katecheza powinna powrócić do parafii. Druga godzina katechezy powinna być nauczana w salkach parafialnych przez księży, siostry zakonne, ewangelizatorów i katechistów - tłumaczy duchowny. 

Zdaniem ks. Kobylińskiego, obecna większość parlamentarna miała osiem lat, by przygotować odpowiednie projekty ustaw. - Niestety, szuflada legislacyjna jest pusta. Nie ma żadnych konkretnych pomysłów. Zmarnowano osiem lat, jeśli chodzi o tę materię. Zwyciężyło lenistwo i pragnienie świętego spokoju. To źle świadczy o politykach, którzy mają teraz większość, bo nic nie proponują w tej sprawie - mówi w rozmowie z dziennik.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj