We wtorek wieczorem Sejm przyjął uchwałę dotyczącą przywrócenia praworządności oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz Polskiej Agencji Prasowej, wzywając Skarb Państwa do podjęcia działań naprawczych. W środę MKiDN ogłosiło, że minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz 19 grudnia odwołał dotychczasowych prezesów Zarządów Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej oraz Rady Nadzorcze. Minister powołał nowe rady nadzorcze spółek, które z kolei powołały nowe zarządy spółek.

Reklama

Kaczyński krytykuje Dudę. Prezydent odpowiada

Jarosław Kaczyński skrytykował wczoraj Andrzeja Dudę ws. TVP mówiąc, że "nie wykazuje się aktywnością". Zapytany o te słowa prezesa PiS prezydent odpowiedział, że "każdy ma swoje obowiązki i swoje zadania. Prezydent RP również. Ja przede wszystkim zajmuję się kwestiami bezpieczeństwa".

Duda: Konstytucja została złamana

Reklama

Prezydent był gościem w Radiu ZET w czwartek, gdzie odpowiadał na pytania dotyczące decyzji ministra kultury Bartłomieja Sienkiewicza, ogłoszonej w środę, o odwołaniu rad nadzorczych i zarządów w mediach publicznych: TVP, Polskim Radiu i PAP. Prezydent Duda ocenił, że "wczoraj konstytucja został przez ministra Sienkiewicza w sposób rażący złamana". Dodał: Mówię to z całą odpowiedzialnością. Jestem ciekawy, czy przedstawiciele rządu są w stanie przedstawić chociaż jednego odpowiedzialnego prawnika, który wyjdzie i powie, że to, co zrobili, jest zgodne z obowiązującą konstytucją.

To są bezprawne całkowicie działania. To jest anarchia - powiedział prezydent Andrzej Duda w Radiu Zet, odnosząc się do decyzji ministra kultury.

Na pytanie o opinie, które sugerują, że podstawą do działań MKiDN mógł być wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2016 roku lub przepisy Kodeksu spółek handlowych, prezydent odpowiedział, że ustawa o Radzie Mediów Narodowych, która określa zasady powoływania i odwoływania zarządów i rad nadzorczych spółek mediów publicznych, "stanowi lex specialis wobec Kodeksu spółek handlowych". Wyjaśnił: Czyli prawo szczególne - stosowana jest przed postanowieniami Ksh; jeżeli coś nieuregulowane w ustawie, to wtedy stosuje się Kodeks. A akurat ta sprawa powoływania i odwoływania władz w spółkach mediów publicznych jest szczegółowo uregulowana.

Na pytanie o wyrok TK z 2016 r., który wskazuje, że nie należy przekazywać tych kompetencji organowi takiemu jak Rada Mediów Narodowych, prezydent zasugerował, że w takim razie należało zmienić ustawę o RMN. Na pytanie, czy był gotów do rozmów z politykami nowej władzy na ten temat, prezydent odpowiedział, że "oczywiście". Dodał: Nie mogli być przekonani, że ja złożę weto (do ew. zaproponowanej przez nowy rząd ustawy - red.). W momencie, gdy odbierali ode mnie swoje nominacje, usłyszeli ode mnie, że Pałac Prezydencki jest zawsze otwarty, a ja jestem gotów do rozmowy. Powiedziałem im wtedy, że to, co dzisiaj słyszą w mediach, że prezydent będzie im wszystko blokował, to nieprawda.

Prezydent Duda: Proszę premiera Tuska o przestrzeganie prawa

Prezydent Duda w czwartek stwierdził: Przepisy, które zostały w sposób rzetelny w demokratycznym parlamencie przyjęte, są dziś całkowicie omijane i tłumaczy się, że ich nie ma. To jest bezprawie. To jest rażące naruszenie prawa. To jest złamanie Konstytucji RP.

Na pytanie, czy PiS "pije piwo, które samo naważyło" oraz czy był zadowolony z tego, jak wyglądała dotąd TVP, prezydent odpowiedział: Stosowałem środki o charakterze politycznym, dlatego że rzeczywiście chciałem zmian w mediach publicznych, tak jak wielu innych Polaków. Dodał, że to była "jego odpowiedź na oczekiwania społeczne". Uważałem, że jako prezydent powinienem to zrobić - podkreślił.

Przyznał, że "nie ma w tym zakresie żadnych kompetencji z punktu widzenia urzędu prezydenta", dlatego stosował "środki o charakterze politycznym". Jak zaznaczył, "rozmawiałem na ten temat, próbowałem negocjować".

Też nie ze wszystkiego byłem zadowolony. To jest oczywiste, tylko, że jeżeli premier Donald Tusk przychodzi, odbiera tekę premiera razem ze swoimi ministrami, składa ślubowanie, zobowiązuje się przestrzegać obowiązującego prawa i norm Konstytucji RP, to bardzo proszę, żeby to było realizowane, a nie trzy dni później następuje rażące tego złamanie i robią to z uśmiechem na twarzy, cynicznie twierdząc, że właśnie przywracają ład. No, tak nie jest - ocenił Duda.

Prezydent o proteście w siedzibie TVP

Prezydent zapewnił, że jest gotowy do dialogu z rządem na temat mediów publicznych. Ja z ramienia obywateli i RP wykonuję mandat prezydenta. Zawsze jest taka możliwość, żeby rozmawiać o ważnych dla Polski sprawach po to, żeby te sprawy wyglądały lepiej. Ze mną można na ten temat rozmawiać zawsze - podkreślił.

Podkreślił, że konieczna jest dyskusja, ale przede wszystkim przestrzeganie prawa i norm konstytucyjnych. Nikt rzetelny nie może powiedzieć, że ta sprawa jest przez rządzącą obecnie większość załatwiana w sposób rzetelny, bo nie jest - stwierdził Duda. Można było to załatwić na drodze parlamentarnej z zachowaniem kultury politycznej, a nie w sposób siłowy - dodał.

Na pytanie o protest polityków PiS w siedzibie TVP, prezydent wyraził swoje zaniepokojenie. Opozycja używa różnych środków, jakie są dla nich dostępne. Nie może podejmować decyzji jako rząd, bo nie jest rządem, nie ma większości w parlamencie, w związku z czym działa tak jak może - wskazał.

Prezydent przypomniał, że "kiedyś, przed i w czasie świąt Bożego Narodzenia mieliśmy okupację sali sejmowej, kiedy dzisiejsi rządzący byli opozycją. Wtedy oni okupowali, bo oni również wtedy protestowali przeciwko pewnym działaniom politycznym, które miały miejsce w Parlamencie. Dzisiaj mamy sytuację odwrotną. To po prostu demokracja, takie są reguły w demokracji" - ocenił.

Politycy PiS od wtorku wieczorem, po przyjęciu przez Sejm uchwały dotyczącej przywrócenia ładu prawnego oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz PAP, przebywają na zmianę w siedzibie TVP. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział we wtorek, że politycy tej partii będą pełnili dyżury w TVP w grupach po 10 osób. Poinformował również, że tworzony jest harmonogram tych dyżurów.