Dziennik Gazeta Prawana logo

Bankructwo historycznej fabryki. Istniała od XIX wieku

Sąd. Proces
Bankructwo historycznej fabryki. Istniała od XIX wieku/Shutterstock
Sąd Rejonowy w Wałbrzychu ogłosił upadłość Zakładów Porcelany Stołowej "Karolina" w Jaworzynie Śląskiej. Jest to ostatnia fabryka porcelany na Dolnym Śląsku, obszarze, na którym kiedyś ta branża kwitła.

Historia zakładów wytwarzających porcelanę w Jaworzynie Śląskiej sięga roku 1860. Wówczas mistrz murarski August Rappsilber założył tu fabrykę Porzellanfabrik Königszelt. Po II wojnie światowej fabryka została znacjonalizowana; w 1954 zakłady otrzymały nazwę "Karolina". To dziś ostatnia z fabryk porcelany na Dolnym Śląsku – regionie, w którym niegdyś prężnie rozwijała się ta branża. 

W ubiegłym roku w stan likwidacji postawiono Zakłady Porcelany "Krzysztof", które ponad 200 lat działały w Wałbrzychu, odległym o 20 kilometrów od Jaworzyny Śl.

Sąd ogłosił upadłość fabryki

W poniedziałek Sąd Rejonowy w Wałbrzychu ogłosił upadłość Zakładów Porcelany Stołowej "Karolina" i otworzył postępowanie upadłościowe – poinformowała we wtorek PAP rzeczniczka Sądu Okręgowego w Świdnicy sędzia Magdalena Mroczkowska.

Przewodniczący NSZZ Solidarność w jaworzyńskich zakładach Ireneusz Besser przypomniał, że na początku 2022 r. zakłady zostały przejęte przez spółkę HM Investment, która jest właścicielem marki Gerlach. W naszej ocenie przejęcie zakładów przez nowego właściciela doprowadziło do pogorszenia sytuacji firmy i w konsekwencji do jej upadłości – powiedział Besser.

Według przewodniczącego zakładowej "Solidarności" na początku 2022 r. "Karolina" "nie była tak zadłużona". To było kilka milionów wymagalnych długów do spłacenia m.in. Urzędowi Skarbowemu, ZUS-owi i opłat za rachunki za gaz – powiedział związkowiec. Podkreślił, że w momencie przejęcia zakładów przez nowego właściciela pracowało w nich prawie 480 osób.

Besser wskazał, że nowy właściciel "pozbył się najpierw kadry wyższego i średniego szczebla" i sukcesywnie zmniejszał zatrudnienie. Nie chciano z nami rozmawiać jaki jest plan inwestycyjny, jak można naprawić tę sytuację – opisywał związkowiec dodając, że dziś mówi się o zadłużeniu zakładów sięgającym kilkudziesięciu milionów.

Na początku lutego zarząd spółki poinformował związkowców o zwolnieniach grupowych, które miały dotknąć 180 osób. Tyle osób jest dziś zatrudnionych w "Karolinie" na umowę o pracę – powiedział Besser.

Zaznaczył, że związkowcy mają jeszcze nadzieję, że uda się "uratować zakład". Są hale, są maszyny, jest nowa kotłownia gazowa; myślę, że są jeszcze zamówienia, jest jeszcze trochę wyrobów niedokończonych. Wierzymy w to, że ostanie zakłady porcelany, białego złota, na Dolnym Śląsku uda się utrzymać – choćby w formie manufaktury – oświadczył przewodniczący, deklarując współpracę związku z syndykiem.

Do czasu nadania depeszy nie udało się skontaktować z przedstawicielami właściciela zakładu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
AM
oprac. Aneta Malinowska
Dziennikarka, wydawczyni strony głównej. Aktualnie kieruje portalem Dziennik.pl.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBankructwo historycznej fabryki. Istniała od XIX wieku »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj