Dziennik Gazeta Prawana logo

Bankructwo historycznej fabryki. Istniała od XIX wieku

13 lutego 2024, 17:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sąd. Proces
Bankructwo historycznej fabryki. Istniała od XIX wieku/Shutterstock
Sąd Rejonowy w Wałbrzychu ogłosił upadłość Zakładów Porcelany Stołowej "Karolina" w Jaworzynie Śląskiej. Jest to ostatnia fabryka porcelany na Dolnym Śląsku, obszarze, na którym kiedyś ta branża kwitła.

Historia zakładów wytwarzających porcelanę w Jaworzynie Śląskiej sięga roku 1860. Wówczas mistrz murarski August Rappsilber założył tu fabrykę Porzellanfabrik Königszelt. Po II wojnie światowej fabryka została znacjonalizowana; w 1954 zakłady otrzymały nazwę "Karolina". To dziś ostatnia z fabryk porcelany na Dolnym Śląsku – regionie, w którym niegdyś prężnie rozwijała się ta branża. 

W ubiegłym roku w stan likwidacji postawiono Zakłady Porcelany "Krzysztof", które ponad 200 lat działały w Wałbrzychu, odległym o 20 kilometrów od Jaworzyny Śl.

Sąd ogłosił upadłość fabryki

W poniedziałek Sąd Rejonowy w Wałbrzychu ogłosił upadłość Zakładów Porcelany Stołowej "Karolina" i otworzył postępowanie upadłościowe – poinformowała we wtorek PAP rzeczniczka Sądu Okręgowego w Świdnicy sędzia Magdalena Mroczkowska.

Przewodniczący NSZZ Solidarność w jaworzyńskich zakładach Ireneusz Besser przypomniał, że na początku 2022 r. zakłady zostały przejęte przez spółkę HM Investment, która jest właścicielem marki Gerlach. W naszej ocenie przejęcie zakładów przez nowego właściciela doprowadziło do pogorszenia sytuacji firmy i w konsekwencji do jej upadłości – powiedział Besser.

Według przewodniczącego zakładowej "Solidarności" na początku 2022 r. "Karolina" "nie była tak zadłużona". To było kilka milionów wymagalnych długów do spłacenia m.in. Urzędowi Skarbowemu, ZUS-owi i opłat za rachunki za gaz – powiedział związkowiec. Podkreślił, że w momencie przejęcia zakładów przez nowego właściciela pracowało w nich prawie 480 osób.

Besser wskazał, że nowy właściciel "pozbył się najpierw kadry wyższego i średniego szczebla" i sukcesywnie zmniejszał zatrudnienie. Nie chciano z nami rozmawiać jaki jest plan inwestycyjny, jak można naprawić tę sytuację – opisywał związkowiec dodając, że dziś mówi się o zadłużeniu zakładów sięgającym kilkudziesięciu milionów.

Na początku lutego zarząd spółki poinformował związkowców o zwolnieniach grupowych, które miały dotknąć 180 osób. Tyle osób jest dziś zatrudnionych w "Karolinie" na umowę o pracę – powiedział Besser.

Zaznaczył, że związkowcy mają jeszcze nadzieję, że uda się "uratować zakład". Są hale, są maszyny, jest nowa kotłownia gazowa; myślę, że są jeszcze zamówienia, jest jeszcze trochę wyrobów niedokończonych. Wierzymy w to, że ostanie zakłady porcelany, białego złota, na Dolnym Śląsku uda się utrzymać – choćby w formie manufaktury – oświadczył przewodniczący, deklarując współpracę związku z syndykiem.

Do czasu nadania depeszy nie udało się skontaktować z przedstawicielami właściciela zakładu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj