Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie wojsko w Ukrainie? Gen. Komornicki: Na usta cisną się najgorsze słowa

6 marca 2024, 14:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Leon Komornicki
Leon Komornicki/East News
Słowa Emmanuela Macrona o możliwości wysłania wojsk na Ukrainę odbiły się szerokim echem. "Delikatnym językiem nie jestem w stanie tego określić. Na usta cisną się najgorsze słowa" – mówił o niektórych reakcjach na słowa prezydenta Francji, generał Leon Komornicki.

Brakuje nam czołgów, amunicji, artylerii. Nasze wojska nie są gotowe, nie są zdolne. Jeden z generałów mówi, że trzeba wysłać tam wojska lądowe. Pytanie, gdzie te wojska lądowe są? My jesteśmy z tym wszystkim dopiero na dorobku – mówił w rozmowie z Bartłomiejem Radziejewskim, generał Leon Komornicki na kanale "Nowa Konfederacja".

Rosjanie doskonale o tym wiedzą, że my nie posiadamy tych zdolności. A jeszcze, gdybyśmy sklecili jakiś potencjał i wysłali tam, to pozbylibyśmy się zdolności całkowicie. Nasza armia by tam wkroczyła i ugrzęzła - mówił.

"Kozacy w ciemnym lesie"

Panowie ogłaszający takie zawołania, określiłem ich jako kozaków w ciemnym lesie, którym wydaje się, że wszystko wiedzą, wszystko potrafią i z każdym wygrają. To jest donkiszoteria, walka z wiatrakami, coś niesamowitego. Nie jestem w stanie tego określić, mówiąc językiem delikatnym. Na takie zachowania na usta cisną się najgorsze słowa - mówił generał Leon Komornicki na kanale "Nowa Konfederacja" o osobach, które z aprobatą odnoszą się do słów Emmanuela Macrona, o możliwości wysyłania wojsk z krajów europejskich na wojnę w Ukrainie.

My Europa Środkowa mamy być mięsem armatnim? Rozwiązaniem, by pomagać Ukrainie, jest stworzenie na serio przemysłu zbrojeniowego w Europie, a nie kombinowanie, jak wmanewrować w wojnę żołnierzy i obywateli państw środkowoeuropejskich. Wielokrotnie apelowałem i jeszcze raz apeluję o powściągliwość, o branie odpowiedzialności za słowo - mówił generał.

Burza po słowach Macrona

Słowa Emmanuela Macrona wywołały burzę, a prezydent Francji postanowił osobiście odnieść się do własnej wypowiedzi. Macron zapewnił, kilka dni po wypowiedzi o możliwości wysłania wojsk na Ukrainę, że każde jego słowo w tych kwestiach jest przemyślane i "starannie dobrane". 

Wiele państw zachodnich po słowach prezydenta Francji wykluczyło taką możliwość. Kreml zareagował słowami o "ryzyku konfliktu nuklearnego". Negatywnie o możliwości skierowania wojsk lądowych na Ukrainę wyraziły się rządy Niemiec, Hiszpanii i Włoch. Premierzy Polski i Czech, Donald Tusk i Petr Fiala, oświadczyli, że nie przewidują wysłania żołnierzy. Przedstawiciel Białego Domu powiedział agencji Reutera, że USA nie planują wysłania żołnierzy do walki na Ukrainie, ani nie jest planowane skierowanie do walk wojskowych NATO.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj