MSZ chce przekonać Azerbejdżan, by zastąpił rosyjsko brzmiącą "Polşę" zachodnią "Polonyą". Baku jest otwarte na rozmowy - pisze Michał Potocki w DGP.

Reklama

Na pomysł zmiany nazwy na "Polonya" wpadł jeszcze poprzedni rząd. W grudniu 2023 r. propozycją zajęła się Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami RP (KSNG), która zwykle zajmuje się polskimi nazwami na mapie świata. Z pisma, które komisja otrzymała z MSZ, wynika, że nasza ambasada w Baku zaproponowała, żeby wystąpić do Instytutu Językoznawstwa im. Nasimiego, który zajmuje się kodyfikacją języka azerbejdżańskiego, z propozycją derusyfikacji tamtejszej nazwy naszego kraju - czytamy w DGP.

Członkowie komisji jednogłośnie poparli propozycję MSZ. Po zmianie władzy, która nastąpiła tydzień po obradach, resort dyplomacji podtrzymał pomysł poprzedników. - Kwestia ewentualnej zmiany nazwy Polski w języku azerbejdżańskim z
"Polşa" na "Polonya" jest wstępnie omawiana z naszymi partnerami z Baku. Celem inicjatywy jest przywrócenie historycznej nazwy Rzeczypospolitej w języku azerbejdżańskim. Sprawa wymaga dalszych konsultacji z językoznawcami i instytucjami zajmującymisię kwestiami norm językowych zarówno w Polsce, jak i Azerbejdżanie – czytamy w odpowiedzi biura rzecznika Pawła Wrońskiego.

MSZ nie odpowiedziało DGP na pytanie, czy wniosek w tej sprawie został już w Baku złożony ani jaka była reakcja. Potocki zapytał więc o tę kwestię resort dyplomacji Azerbejdżanu, ale odpowiedział również nie otrzymał. - Ale Nadir Mǝmmǝdli, szef Instytutu im. Nasimiego, odpisał krótko: "Popieramy was". Innymi słowy można się spodziewać, że – o ile sprawa nie ugrzęźnie w biurokratycznym błocie – z używanych w Azerbejdżanie map zniknie rusycyzm "Polşa" - czytamy w DGP.

Więcej na temat zmiany nazwy przeczytasz w artykule pod tytułem "Nie być Polszą" autorstwa Michała Potockiego w Dzienniku Gazecie Prawnej>>>