Dziennik Gazeta Prawana logo

Gorąco w Sejmie wokół sprawy sędziego Szmydta. "Nie był dla PiS anonimowy"

9 maja 2024, 13:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Arkadiusz Myrcha
Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha na sali obrad Sejmu w Warszawie/PAP
"Sędzia Tomasz Szmydt, dzięki wsparciu i zaangażowaniu polityków PiS, zrobił zawrotną karierę w polskim wymiarze sprawiedliwości"- powiedział w Sejmie wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.

W sejmie debatowano nad sprawą sędziego Tomasza Szmydta.

Myrcha o sprawie sędziego Szmydta

Mamy do czynienia z tajemniczą historią człowieka, który w krótkim okresie zrobił zawrotną karierę w polskim wymiarze sprawiedliwości, dzięki wsparciu i zaangażowaniu polityków Prawa i Sprawiedliwości. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, nie w oparciu o jakieś swoje wewnętrzne przeczucia, tylko w oparciu o fakty i dokumenty zgromadzone w tej sprawie - ocenił wiceminister sprawiedliwości.

Dzisiaj pan Łukasz Piebiak zasłania się niepamięcią. Jest taki syndrom wyparcia nie znam człowieka, nie mam nic wspólnego, ale dokumenty świadczą o zupełnie o czymś innym. Nie on jeden zasłania się dzisiaj niepamięcią. Pan Michał Wójcik powiedział, że nie zna tego człowieka, nie natknął się na niego w Ministerstwie Sprawiedliwości. Dokumenty świadczą zupełnie o czymś innym. Nie kto inny, jak pan wiceminister Wójcik, wystawia panu sędziemu Szmytowi upoważnienie do dostępu do informacji niejawnych o klauzuli zastrzeżone - dodał Myrcha.

"Szmydt nie był dla PiS anonimowy"

W 2018 roku został powołany zespół do spraw czynności ministra sprawiedliwości podejmowanych w postępowaniach dyscyplinarnych sędziów i asesorów sądowych. W skład zespołu wchodzą: Piebiak, Zwolak, Dudzicz, Schab, Lasota, Radzik, Cichocki, oczywiście pan sędzia Szmydt także. Dziwnym trafem skład tego zespołu praktycznie pokrywa się z członkami grupy Kasta/Antykasta. Mamy protokoły z tych posiedzeń, gdzie sędzia Piebiak i inni bohaterowie tej afery uczestniczą w normalnych dyskusjach razem z sędzią Szmydtem - mówił Myrcha.

"Są na to dokumenty"

Wiceminister tłumaczył, że Szmydt "nie był dla nich żaden anonimowy człowiek". Zostały mu stworzone wszelkie warunki do tego, żeby mieć dostęp do materiałów dotyczących sędziów, asesorów sędziowskich, żeby był całkowicie uwiarygodniony w polskim wymiarze sprawiedliwości. I są na to dokumenty - twierdzi.

Sędzia Piebiak tak "nie znał sędziego Szmydta , że domagał się PILNEGO przygotowania jego delegacji do KRS - napisał Myrcha na X.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj