Tak to wygląda, że to był scenariusz pisany cyrylicą. Dokładnie nie wiem, od kiedy istniała grupa "Kasta". Od dobrych paru lat niszczenie praworządności, niszczenie trzeciej władzy, to jest scenariusz rosyjski - powiedział Tuleya, odnosząc się do prośby Szmydta o azyl na Białorusi.

Reklama

Na pytanie, czy uważa to za prawdopodobne, że sędzia Szmydt mógł wyrazić "skruszenie na pokaz" i w momencie, gdy prokuratura mogła zacząć się nim interesować po zmianie politycznej, uznał azyl na Białorusi jako "sposób na przetrwanie", gość TVN24 powiedział, że może być to prawdopodobny scenariusz. - Może brzmi to dosyć sensacyjnie, (...) ale dosyć prawdopodobnie. Nie oszukujmy się, osoby skupione wokół poprzedniej ekipy raczej spokoju nie będą szukały w krajach starej Europy, a jeśli już, to za wschodnią polską granicą - powiedział Tuleya.

Sędzia Tuleya był pytany także, do jakich informacji mógł mieć dostęp Szmydt. - Wydaje mi się, że Tomasz Szmydt miał dostęp do wiedzy i wiadomości wrażliwych. Ja jestem sędzią karnym, orzekam w sprawach karnych i też mam dostęp do rozmaitych informacji, które są objęte rozmaitymi gryfami tajności, więc wiedza, do której miał dostęp Tomasz Szmydt, może być kluczowa z punktu widzenia państwa polskiego - mówił.

Dodał, że każdy sędzia "ma dostęp do takich informacji, które dla rozmaitych służb mogą być cenne".