"Argumentem na dokonanie tej kwerendy i analizy była, zacytuję: - mówił były szef policji przed sejmową komisja śledczą badającą okoliczności śmierci Blidy
Kornatowski powiedział, że wyniki analizy były gotowe po upływie dwóch i pół miesiąca. "Zostałem poinformowany, że w żadnej z tych spraw, w których dokonano analizy, - zeznał były komendant główny.
"Przyjechałem tu złożyć zeznania" - dodał, zwracając się do posłów Beaty Kempy i Wojciecha Szaramy. Kempa pytała go o treść zarzutu, jaki prokuratura postawiła mu w sprawie okoliczności przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa (ma tam zarzut pomocy w utrudnianiu śledztwa "przeciekowego"). powołując się na obowiązujący go prokuratorski zakaz ujawniania materiałów z tego śledztwa.
Dodał, że gdy w sierpniu 2007 r. miał opowiedzieć o sprawie sejmowej komisji ds. służb specjalnych i potwierdzić to, co wcześniej powiedział tej komisji b. szef MSWiA Janusz Kaczmarek, został zatrzymany. Wcześniej - jak powiedział Kornatowski - - dodał.
Kornatowski zeznał też, że gdy b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i b. szef ABW Bogdan Święczkowski przedstawiali premierowi Jarosławowi Kaczyńskiego plan zatrzymania Blidy,
strzelając sobie z pistoletu w klatkę piersiową. Stało się w to w momencie, kiedy przeszukanie w jej domu prowadziła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Blida miała być zatrzymana w sprawie rzekomego udziału w tzw. aferze węglowej.