Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski wystosował specjalny list. Odniósł się w nim do afery z Applebaum i Olejnik

15 listopada 2024, 19:29
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Radosław Sikorski
Radosław Sikorski/PAP Archiwalny
Radosław Sikorski uruchomił stronę z hasłem "Prezydent na trudne czasy", na której udostępnił list do członków KO z apelem o głosowanie na niego w prawyborach. Przekonuje, że "czasy się zmieniły", kampanię prezydencką zdominują kwestie bezpieczeństwa, a on ma "największe szanse" wygrać z kandydatem PiS. Polityk odniósł się też do głośnej afery, która wybuchła po pytaniu Moniki Olejnik o jego żonę Anne Applebaum.

O tym, kto zostanie kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, rozstrzygną prawybory, w których zmierzy się prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski oraz szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski. Prawybory w KO rozstrzygną się 22 listopada. Wtedy członkowie KO, czyli Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, Zielonych i Inicjatywie Polskiej będą mogli głosować na wybranego kandydata.

Sikorski: Czasy się zmieniły

"Od 2020 roku сzasy się zmieniły. W trakcie mojej ponad dwudziestoletniej służby publicznej sytuacja międzynarodowa nigdy nie była tak niepewna. Za naszą granicą toczy się wojna, a wiosną 2025 roku może dojść do wydarzeń, które zmienią układ sił w świecie i odbiją się w Polsce szerokim echem. Tematyka bezpieczeństwa zdominuje kampanię prezydencką" - podkreślił Sikorski w opublikowanym w piątek liście, skierowanym do członków KO.

Jego zdaniem "w realiach 2025 roku ma największe szanse wygrać pojedynek z kandydatem PiS". W kolejnych akapitach wskazywał, że czasy się zmieniły na tyle, że nie wystarczy do wygrania antypisowska retoryka. "Jestem gotów walczyć dzień i noc, aby zapewnić nam zwycięstwo. Wiem, do jakiego boju stanę, obiecuję, że nie odpuszczę w warunkach brutalnej kampanii" - napisał Sikorski. W jego opinii PiS jest zdesperowany, by utrzymać "ostatni przyczółek, jakim jest Pałac Prezydencki". M.in. dlatego - wskazywał - KO potrzebuje kandydata, który w drugiej turze będzie w stanie połączyć "wrażliwości zarówno liberalne, jak i konserwatywne".

Sikorski: Nie ułaskawię przestępców

Sikorski zastrzegł jednocześnie, że jego ewentualna wygrana nie zakończy rozliczeń z obozem poprzedniej władzy. "Prezydent musi stać na straży konstytucji wiarygodności państwa. Wielu ludzi za rządów PiS było prześladowanych, wiele osób złamano. Widzieliśmy, jak awansują ci, którzy budowali autorytarne państwo. Przyrzekam Wam, że zrobię wszystko, co możliwe, aby winnych rozliczyć, a krzywdy naprawić. Ci, którzy walczyli o demokrację przez 8 ostatnich lat, muszą być docenieni i uznani. Obiecuję, że nie ułaskawię żadnego człowieka poprzedniej władzy skazanego za przestępstwa popełnione w latach 2005-2025" - napisał Sikorski.

Kwestia aborcji i związków partnerskich

Jeśli chodzi o obietnice wyborcze, Sikorski zapewnił, że jest w stanie zbudować z premierem Donaldem Tuskiem "dyplomatyczną potęgę Polski". Zapowiedział też "skok w nowoczesność" w kwestiach energetycznych i transportowych. Zapewnił też, że popiera postulaty KO dotyczące związków partnerskich i bezpiecznej aborcji.

Afera z Anne Applebaum i Moniką Olejnik

"Na koniec chciałbym się odnieść do tematu poruszanego przez niektórych dziennikarzy. Moja żona, Anne Applebaum, świadomie i dobrowolnie wybrała Polskę jako swój dom. Przyjęła polskie obywatelstwo i nauczyła się naszego trudnego języka. Nikt i nic jej tej polskości nie odbierze" — napisał szef dyplomacji.

Nawiązał w ten sposób do sytuacji sprzed kilku dni, kiedy był pytany o swoją żonę w "Kropce nad i". Pod koniec programu prowadząca rozmowę Monika Olejnik zapytała szefa MSZ o artykuł prasowy, według którego "dla członków Koalicji Obywatelskiej problemem jest pochodzenie jego żony". Jest już świecką tradycją, że pierwszymi damami powinny zostać osoby pochodzenia żydowskiego - odpowiedział Sikorski i jeszcze przy włączonych kamerach opuścił studio.

Chwilę później odniósł się do tej kwestii na platformie X. "Uważam, że ustawianie pochodzenia żony kandydata jako tematu w wyborach prezydenckich jest niedopuszczalne. Wbrew insynuacji red. Olejnik nie jesteśmy krajem antysemitów. Od TVN i Warner Bros./Discovery żądam przywrócenia standardów dziennikarskich" – napisał Sikorski.

W mediach społecznościowych Olejnik napisała później, że "od lat walczy z antysemityzmem, z przemocą, z hejtem i z agresją” i przeprosiła widzów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj