Dziennik Gazeta Prawana logo

Hołownia idzie na wojnę z Mentzenem. "Nie możemy dopuścić do scenariusza ze Słowacji i Francji"

19 lutego 2025, 08:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hołownia idzie na wojnę z Mentzenem. "Nie możemy dopuścić do scenariusza ze Słowacji i Francji"
Hołownia idzie na wojnę z Mentzenem. "Nie możemy dopuścić do scenariusza ze Słowacji i Francji"/Inne
"Zamierzam pokonać Sławomira Mentzena, żebyśmy nie musieli stawać w Polsce przed dylematami ze Słowacji, Francji, Austrii" - powiedział marszałek Sejmu Szymon Hołownia w rozmowie z Wirtualną Polską. Jednocześnie zapowiedział, że w razie porażki w wyborach nie obejmie stanowiska w rządzie Donalda Tuska.

Marszałek Sejmu w opublikowanym w środę wywiadzie wykluczył możliwość wysłania polskich żołnierzy do Ukrainy. Nie znajduję w Polsce zgody na ten krok. Pytanie też, czy rzeczywiście jest dziś najważniejszy. (...) Ukraińcy, którzy wspaniale dowiedli, że są bitną i kompetentną armią, najbardziej potrzebują dziś sprzętu. Dużej ilości sprzętu, możliwości kupowania go za skonfiskowane rosyjskie aktywa, to wydaje mi się dziś dużo ważniejsze, niż spory o skład misji pokojowych, gdy widoki na sprawiedliwy pokój są odległe - ocenił.

Hołownia idzie na wojnę z Mentzenem. "Nie możemy dopuścić do scenariusza ze Słowacji i Francji"

Hołownia powiedział, że "przed wyborami prezydenckimi nie widzi ani przestrzeni, ani politycznego klimatu na renegocjację umowy koalicyjnej". Skoro zarzucona została – słuszna moim zdaniem - idea wspólnego kandydata na prezydenta, to jesteśmy skazani na napięcia i wstrząsy wtórne. Natomiast koalicja w parlamencie nie wywróci się o wybory prezydenckie, to mówię z pewnością - stwierdził.

Odnosząc się do tego, że Mentzen umacnia nad nim swoją sondażową przewagę w kampanii prezydenckiej, przypomniał, że do wyborów są trzy miesiące. Rozstrzygną się, jak wszędzie dziś na świecie, w ostatniej chwili. Mentzen, filozofia, która za nim stoi, jest zagrożeniem dla państwa, dla świata naszych wartości. To oczywiste, że zamierzam go pokonać, żebyśmy nie musieli stawać w Polsce przed dylematami ze Słowacji, Francji, Austrii, czy za chwilę Niemiec - podkreślił. Jestem pewien, że za miesiąc sondaże wyglądać będą inaczej - zaznaczył marszałek Sejmu.

Na pytanie, czy jeśli przegra w wyborach to wejdzie do rządu, odpowiedział: Nie, nie wejdę do rządu.

Poproszony o deklarację, że nie będzie wicepremierem w rządzie Donalda Tuska, powiedział: Nie będę. Dopytywany o to dlaczego, Hołownia wyjaśnił, że inaczej widzi swoją rolę w polityce. Zamierzam wygrać wybory prezydenckie, to teraz najważniejsze. A po nich – i tak znajdziemy się w nowej rzeczywistości, niezależnie od ich wyniku - stwierdził.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Aneta Malinowska

Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraEgipt traci skarby sprzed tysięcy lat. Polscy archeolodzy alarmują: Mogą nie przetrwać kolejnych dekad »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj