Dziennik Gazeta Prawana logo

Wójcik o Ziobrze: Jest w ciężkim stanie. "Nie trzeba było wyłamywać drzwi"

28 marca 2024, 16:16
Poseł Suwerennej Polski i były wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik był pytany o stan zdrowia Zbigniewa Ziobry, którego nieruchomości w ostatnim czasie zostały przeszukane przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod nadzorem prokuratury na okoliczność śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Zdaniem Wójcika, całą akcję "można było zrobić w sposób elegancki". Polityk prawicy jest przekonany, że przy okazji śledztwa naruszono prawo.

Stan zdrowia Zbigniewa Ziobry

Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości w latach 2016-2020 i polityk Suwerennej Polski, w rozmowie z Agnieszką Burzyńską stwierdził, że Zbigniew Ziobro jest bardzo schorowany. Jest w ciężkim stanie - przekazał polityk. Walczy o życie, ale ze względu na sytuacje, które mają miejsce w ostatnich kilkudziesięciu godzinach, zdecydował się przyjechać do swojego domu i odpowiedzieć nawet na pytania dziennikarzy - mówił.

Przypomnijmy, Agenci ABW na polecenie Prokuratury Krajowej weszli do dwóch domów należących do byłego ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry - w Jeruzalu i w Warszawie. Działania miały związek ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. To ze środków tego funduszu zakupiono szpiegowskie oprogramowanie Pegasus.

Przeszukania domów Zbigniewa Ziobry 

Przeszukanie w jednym z domów ABW prowadziła pod nieobecność domowników. Czynności służb wywołały oburzenie polityków zrzeszonych w Klubie Parlamentarnym PiS. 

Zdaniem Wójcika, "złamano przepisy procedury karnej, które mówią o tym, że takie przeszukanie bez wiedzy osoby, do której należy lokal, jest możliwe tylko w przypadkach niecierpiących zwłoki". To nie był przypadek niecierpiący zwłoki. O Funduszu Sprawiedliwości mowa jest od wielu lat - argumentował Wójcik.

Można było to zrobić w sposób elegancki, zgodny z przepisami prawa - mówił polityk Suwerennej Polski. Zaznaczył, że wystarczyło zadzwonić do Zbigniewa Ziobry. Zapewne wskazałby osobę, która uczestniczyłaby przy tym przeszukaniu, wydał klucze. Nie trzeba było wyłamywać drzwi - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj