Sąd zakazał Jarosławowi Kaczyńskiemu rozpowszechniania informacji, że Bronisław Komorowski opowiada się za prywatyzacją służby zdrowia. Szef Prawa i Sprawiedliwości oskarżył o to kandydata Platformy Obywatelskiej na wiecu w Lublinie.
"Chodzi o to, by podstawą była publiczna służba zdrowia, tu jest ta zasadnicza różnica, kartka wyborcza wrzucona 20 czerwca jest albo za tym, albo za tym" - mówił w Lublinie Kaczyński. "Sprawa służby zdrowia, prywatna, sprywatyzowana - tak jak to chce mój główny polityczny konkurent - czy też publiczna, dla niektórych, zależna od portfela, czy dla wszystkich" - dodał kandydat PiS na prezydenta.
Teraz Jarosław Kaczyński musi sprostować te słowa w mediach. Sędzia wymieniła TVP 1 i TVN jako telewizje, w których musi się znaleźć sprostowanie. Ma być wyemitowane w najlepszym czasie, czyli między 19.00 a 21.00
Sędzia jednocześnie odrzuciła pozew sztabu Jarosława Kaczyńskiego, który zarzucił Bronisławowi Komorowskiemu kłamstwo na temat jego poglądów na prywatyzację służby zdrowia.
Kandydat PO na prezydenta, grożąc pozwem, mówił m.in.: "Chciałbym przestrzec przed kłamstwem uprawianym regularnie w ramach kampanii wyborczej, chciałem przestrzec kolegów z PiS: nie róbcie tego rodzaju świństwa, jakim jest próba uszycia butów - po gombrowiczowsku zrobienia gęby - polegającym na przyklejeniu PO i mnie łatki zwolenników prywatyzacji służby zdrowia".