Dziennik Gazeta Prawana logo

Kanada zaczyna się rozpadać. Dosłownie

28 listopada 2009, 17:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kanadyjczycy zaczynają się bać zagrożeń związanych z globalnym ociepleniem. Na północy kraju należy spodziewać się zniszczenia dróg i zapadania się budynków stojących na wiecznej zmarzlinie. Zagrożone w mniejszym lub większym stopniu jest około połowy kanadyjskich terytoriów, gdzie występuje wieczna zmarzlina.

Według najnowszego raportu sporządzonego przez National Roundtable on the Environment and the Economy, ocieplenie klimatu zagraża też systemom komunikacyjnym, rurociągom, istnieje także ryzyko związane z toksycznymi odpadami. Tymczasem ani mieszkańcy kanadyjskiej Północy, ani władze, ani firmy nie są przygotowane na te zagrożenia - jak podał w piątek dziennik "The Star".

Jak wskazuje raport, zagrożone w mniejszym lub większym stopniu jest około połowy kanadyjskich terytoriów, gdzie występuje wieczna zmarzlina.

W dodatku, jak podkreślił "The Star", cięcia budżetowe sprawiają, że możliwości monitoringu sytuacji i zagrożeń związanych z globalnym ociepleniem są ograniczone. Nie ma też jednej organizacji, która by gromadziła i analizowała sygnały alarmowe.

Gazeta cytuje za raportem przykłady już zaobserwowanych skutków ocieplenia. Na przykład w kopalni diamentów na północ od Yellowknife w 2006 r. pojawiły się kłopoty z ciężkim sprzętem, gdy droga prowadząca do kopalni nie zamarzła tak, jak w poprzednich latach.

Jak podała telewizja CBC, raport sporządzony przez National Roundtable zawiera 16 zaleceń, w tym na przykład dotyczące budowy dróg.

Publikacja raportu wywołała polityczną dyskusję między rządzącymi konserwatystami a liberałami, którzy zarzucają rządowi federalnemu niedostateczną dbałość o środowisko. W tym kontekście sytuuje się też decyzja premiera Kanady Stephena Harpera o wyjeździe na grudniowy szczyt ONZ w sprawie klimatu do Kopenhagi. Dziennik "Metro" zwrócił uwagę za agencją The Canadian Press, że Harper, po formalnym zaproszeniu przywódców 191 krajów do Danii, nie zamierzał udać się na szczyt. Jednak po środowej informacji, że do stolicy Danii wybiera się prezydent USA Barack Obama, rzecznik prasowy premiera Kanady oznajmił, iż Harper będzie jednak w Kopenhadze ze względu na "masę krytyczną" politycznych liderów.

Stacja "GlobalTV" cytowała też w tym kontekście sekretarza generalnego ONZ Ban Ki Muna, który w piątek podczas szczytu liderów Commonwealthu w Port-of-Spain (Trynidad i Tobago) podkreślił, że Kanada musi przygotować ambitne cele tak szybko, jak to możliwe. Z kolei rząd premiera Harpera stoi na stanowisku, że decyzje Kanady muszą być powiązane z decyzjami Stanów Zjednoczonych, ze względu na specjalne relacje handlowe między oboma krajami - przypomniała "GlobalTV". Jak jednak już w tym tygodniu zaznaczył Obama, USA przygotowują konkretne propozycje na szczyt w Kopenhadz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj